Innowacje w zdrowiu: niezbędny jest pełny bilans
Polski system ochrony zdrowia jest już w stanie sprawnie wprowadzać innowacyjne terapie, jednak to nie przesądza o sukcesie. Podczas panelu „Efektywność kosztowa innowacji” na XI Kongresie Wyzwań Zdrowotnych wyraźnie wybrzmiał wniosek, że o wartości innowacji decyduje nie tylko koszt terapii i skuteczność kliniczna, lecz także gotowość państwa do kompleksowego podejścia, mierzenia efektów społecznych i reinwestowania uzyskanych oszczędności.
Jeszcze kilka lat temu w debacie publicznej dominowało przekonanie, że podstawowym problemem jest brak dostępu do innowacyjnych terapii. Choć ten temat nie zniknął, równie istotna stała się kwestia, czy system potrafi ocenić i wykorzystać potencjał wprowadzanych technologii. Kluczowe jest pytanie, jak rozumieć wartość innowacji i oceniać szerzej niż tylko przez pryzmat kosztu jednostkowego terapii albo wpływu na budżet w najbliższym okresie.
Znaczenie danych i szersza perspektywa
Doktor hab. Anna Kowalczuk, zastępczyni prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), zwracała uwagę, że w obszarze technologii lekowych system jest dziś dużo bardziej dojrzały niż w innych segmentach innowacji medycznych. Proces oceny jest ugruntowany, ale jednocześnie rośnie liczba przypadków, w których do systemu trafiają rozwiązania obarczone większą niepewnością dowodów. Dotyczy to zwłaszcza terapii stosowanych w małych populacjach, w chorobach rzadkich czy wąskich wskazaniach onkologicznych. Im bardziej innowacyjna technologia i mniejsza populacja pacjentów, tym trudniej oprzeć decyzję wyłącznie na klasycznych modelach dowodowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.