Dziennik Gazeta Prawana logo

Świńska grypa nie opóźni roku szkolnego

17 sierpnia 2009

– Na razie nie. Informacje o tym, czy już mamy do czynienia z epidemią, czy jeszcze nie, uzyskujemy z tzw. systemu SENTINEL. Ten system tworzy grupa lekarzy, którzy, badając pacjentów z podejrzeniem zachorowania, pobierają materiał do badania, a następnie przesyłają go do sanepidów. W zależności od wyników uzyskujemy wiedzę o tym, czy jest to grypa sezonowa, czy jej nowy szczep. Jeżeli stwierdzimy, że liczba osób chorych na nową grypę niepokojąco wzrasta, wtedy jest ogłaszana epidemia.

– Jeżeli dziecko przyjedzie np. 31 sierpnia z innego kraju, gdzie grypa występuje, i zachoruje dwa dni po rozpoczęciu roku szkolnego, to możliwe, że zarazi swoich kolegów. W takiej sytuacji wszystkie osoby, które miałyby z nim kontakt, zostaną objęte nadzorem epidemiologicznym. W takiej sytuacji możliwe jest nawet zamknięcie szkoły.

– Nie ma do tego podstaw. Liczba przypadków zachorowań w Polsce jest tak niewielka, a przebieg świńskiej grypy łagodny, że takie działanie jest zbędne. Obecnie dzieci przebywają w dużych skupiskach – obozy, kolonie – i mimo to nie obserwujemy istotnego wzrostu zachorowań.

– Oczywiście, że takie zagrożenie istnieje. Może powstać całkiem nowy szczep wirusa grypy, który będzie kombinacją grypy sezonowej, świńskiej lub innej.

– Tak. Przynajmniej zyskujemy zabezpieczenie przed jednym z wirusów.

– Dzięki tym środkom dla siedmiu wojewódzkich sanepidów zostanie zakupiony dodatkowy sprzęt do wykonywania badań epidemiologicznych za 2,5 mln zł.

– Faktycznie w przypadku pierwszych zachorowań podejrzani pacjenci byli hospitalizowani. Nie wiedzieliśmy bowiem, jaki będzie przebieg choroby. Gdy okazało się, że wirus nie jest zjadliwy, to wydaliśmy nowe rekomendacje. I dlatego osoby z podejrzeniem zachorowania na nową odmianę grypy w pierwszej kolejności mają zgłaszać się do lekarzy rodzinnych. Oni decydują o tym, czy chory wymaga hospitalizacji, czy tylko izolacji w warunkach domowych. Przede wszystkim chodzi bowiem o ograniczenie jego kontaktów z innymi osobami, np. członkami rodziny.

– Naszym zdaniem jest to najlepszy sposób postępowania. Dzięki dotychczasowym obserwacjom chorych na świńską grypę wiemy już, że ma ona raczej łagodny przebieg.

– Tylko nieliczne kraje mają podpisane takie umowy. My ze swojej strony prowadzimy rozmowy z firmami farmaceutycznymi. Będziemy podejmować decyzje o zakupie szczepionek przeciw grypie w zależności od rozwoju sytuacji epidemiologicznej.

– Najpierw szczepionka musi być w ogóle wyprodukowana. Musimy wiedzieć, że będzie ona w pełni skuteczna. Wszystkie te czynniki będą wpływać na naszą decyzję o jej zakupie. Nie ma zagrożenia, że Polska w ogóle nie będzie w stanie jej zakupić.

– Budżet dysponuje tzw. rezerwą ogólną i w sytuacjach kryzysowych właśnie z nich jest dokonywany zakup szczepionki.

– W obecnej sytuacji trudno jest mi mówić o dokładnych kwotach.

– Wszystko zależy od tego, jak wirus grypy będzie rozprzestrzeniał się w Polsce, ile będzie nowych przypadków zachorowań. Jeżeli chodzi o cenę szczepionki, to wciąż nie ma pewności, ile będzie kosztować. Szacunki są bardzo rozbieżne. Jedne źródła mówią o tym, że może być nawet tańsza od szczepionki przeciw zwykłej, sezonowej grypie. Inne, że jej cena będzie wynosić około kilkudziesięciu euro.

– Przede wszystkim pracownikom służby zdrowia, którzy pracują na terenie objętym epidemią, ale także żołnierzom, strażakom czy policjantom, którzy pomagają przy jej zwalczaniu. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca również wykonywanie szczepień u dzieci, osób przewlekle chorych i kobiet w ciąży. W tym ostatnim przypadku nie wszyscy lekarze zgadzają się z tym zaleceniem.

– Państwo zapewnia szczepionki tylko dla osób z grup największego ryzyka. Z medycznego punkty widzenia nie ma potrzeby szczepienia wszystkich obywateli naszego kraju.

– Tak. Będzie ona dostępna również w aptekach.

– Nie widzę takiego zagrożenia. Staramy się tak negocjować z firmami farmaceutycznymi, żeby do Polski trafiła odpowiednia liczba szczepionek.

cae2ef96-e08b-45de-a6de-263f25acc65f-38909233.jpg

Fot. Marek Matusiak

Adam Fronczak, od 2008 roku pełni funkcję wiceministra zdrowia. Wcześniej były m.in. dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Zgierzu

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.