Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Okuliści przeciwni uzdrowiskom

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Stowarzyszenie Chirurgów Okulistów Polskich prosi NFZ, by przestał finansować leczenie uzdrowiskowe oczu.

Lekarze argumentują, że gdyby Fundusz wydawał pieniądze bardziej racjonalnie, to chorzy nie musieliby czekać miesiącami na operacje.

- O finansowaniu uzdrowiskowego leczenia oczu zdecydowano jeszcze za czasów PRL. Do dziś nikt się z tego nie wycofał, mimo iż nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia, by za publiczne pieniądze finansować tego typu zabiegi - mówi dr Piotr Kawa, wiceszef Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich. Jego zdaniem to typowy przykład patologii w finansowaniu ochrony zdrowia.

Jednym z sanatoriów, które leczy oczy, jest ośrodek w Cieplicach, który na co dzień specjalizuje się w zabiegach typu okłady borowinowe i inhalacje, ale przyjmuje również na turnusy pacjentów z nawracającym zapaleniem nadtwardówki i twardówki czy pozapalnymi zmianami rogówki.

W liście do szefa NFZ Jacka Paszkiewicza chirurdzy okuliści piszą wprost: oferowana chorym metoda leczenia uzdrowiskowego nie ma potwierdzenia naukowego. - Osobiście odmówiłem pacjentowi skierowania do sanatorium. Okłady z borowiny każdy może sobie zrobić sam w domu - mówi dr Kawa. A prof. Zbigniew Zagórski, konsultant ds. okulistyki z woj. lubelskiego, twierdzi wręcz, że posyłanie pacjentów do uzdrowisk to fundowanie im wakacji na koszt NFZ. - Co prawda przy okazji ktoś im zakropi oko, ale nie wydaje mi się, żeby to był wystarczający powód do finansowania tego typu świadczeń. W żadnym kraju europejskim nie praktykuje się tego typu metod - mówi prof. Zagórski.

Urzędnicy Narodowego Funduszu Zdrowia odpierają zarzuty. Przypominają, że finansowanie sanatoryjnego leczenia oczu przewiduje ustawa o lecznictwie uzdrowiskowym z 2005 roku. - Fundusz ma obowiązek realizować zapisy prawa, a przez to finansować świadczenia opieki zdrowotnej w rodzaju lecznictwa uzdrowiskowego, które dotyczą chorób oka i ich przydatków - mówi Andrzej Troszyński z centrali Funduszu. W ubiegłym roku NFZ sfinansował leczenie uzdrowiskowe dla 200 pacjentów z chorobami oczu. - To ułamek promila ogółu ubezpieczonych - twierdzą urzędnicy NFZ.

Okulistów nie przekonują takie argumenty. Twierdzą, że skoro Fundusz wysłał w ubiegłym roku do sanatorium 200 pacjentów z chorobami oczu, musiał za to zapłacić ok. 250 tys. zł. - Starczyłoby na sfinansowanie 100 operacji, które poprawiają widzenie i komfort życia - mówi prof. Zagórski. I przypomina, że w woj. lubelskim na operacyjne leczenie chorób oczu czeka się nawet rok. - Gdyby NFZ wydawał pieniądze racjonalnie, to to, co jest, wystarczyło na pokrycie wszystkich potrzeb - mówi.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.