Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe aparaty Safari: szansa dla wszystkich niedosłyszących dzieci

2 lipca 2018

Polska jest jednym z niewielu krajów na świecie, gdzie od kilku lat prowadzi się przesiewowe badania słuchu u noworodków. I oznacza to, że wychwytujemy niemal wszystkie dzieci, które rodzą się z wadą słuchu. Tego programu zazdroszczą nam bogatsze kraje.

- Firma Oticon, jako pierwsza na świecie stworzyła rodzinę aparatów słuchowych, które są przeznaczone dla dzieci. Nazywają się Safari. Są to nowoczesne aparaty słuchowe działające na bazie najnowocześniejszej technologii. W rodzinie Safari jest 6 aparatów, które różnią się sposobem przetwarzania dźwięków: są to Safari 300, Safari 600 i Safari 900 w wersji zwykłej i Power, która jest przeznaczona dla dzieci z większymi ubytkami słuchu. A słowo rodzina oznacza, że możemy je stosować u dzieci z różnymi wadami słuchu, uwzględniając ich indywidualne potrzeby.

- Zanim opowiem bardziej szczegółowo o możliwościach aparatów Safari, muszę coś dodać. To niezwykle istotne dla całego problemu pomocy dla dzieci z niedosłuchem. Otóż trzeba podkreślić, że Polska jest jednym z niewielu krajów na świecie, gdzie od kilku lat prowadzi się przesiewowe badania słuchu u noworodków. I oznacza to, że wychwytujemy niemal wszystkie dzieci, które rodzą się z wadą słuchu. Tego programu zazdroszczą nam bogatsze kraje, ponieważ u nich tego nie wprowadzono. A jest to niezwykle ważne z powodu naturalnych faz rozwoju dziecka.

Im wcześniej zdiagnozujemy, że dziecko źle słyszy, tym jest większa szansa, że rozwinie umiejętność mówienia. Można je wtedy wcześnie wyposażyć w aparaty słuchowe i rehabilitować logopedycznie. W rozwoju dziecka jest taki okres, nazywany złotym okresem rozwoju mowy, który trwa od urodzenia do około 3 - 4 roku życia. Jeśli w tym czasie dziecko nie nauczy się mówić, to niestety nie nauczy się mówić już w ogóle. A najczęstszym powodem braku rozwoju mowy dziecka, jest właśnie niedosłuch.

Warto przy tym pamiętać, że dosyć trudno jest się zorientować, czy małe dziecko słyszy czy też nie. Jest to trudne także dlatego, że wszystkie dzieci wydają dźwięki, także te niedosłyszące. I dlatego często rodzice dziwią się, że ich dziecko nie słyszy, bo przecież wydaje dźwięki. Tymczasem nie jest to świadoma zabawa głosem. Zarówno dzieci dobrze słyszące, jak i te z ubytkiem słuchu, wydają dźwięki, które my lekarze nazywamy "głurzeniem". Od około 6 miesiąca życia dzieci słyszące zaczynają zaś świadomie bawić się głosem, czyli zaczynają gaworzyć. Fazy gaworzenia nie osiągają dzieci niedosłyszące. Założenie im aparatów słuchowych umożliwia słyszenie dźwięków z otoczenia, własnego głosu i w efekcie dziecko może nauczyć się mówić.

- Trzeba pamiętać, że zależy to w bardzo dużym stopniu od tego, kiedy dziecko dostanie aparaty i będzie poddane rehabilitacji. A także od tego jak duży ma niedosłuch. Gdy dziecko zacznie nosić aparaty, przypuśćmy w 6 miesiącu życia, to w tym momencie startuje jakby od początku z rozwojem mowy. Ponieważ dopiero wtedy zaczynają do niego docierać dźwięki. Niestety im później dziecko dostanie aparaty, tym trudniej o uzyskanie dobrych efektów rozwoju mowy.

- Podobnie jak aparaty Epoq, Safari mogą łączyć się z telefonami komórkowymi oraz innymi urządzeniami audio. Mogą łączyć się również np. z telefonem stacjonarnym. Nie trzeba do niego podchodzić, podnosić lub włączać słuchawki, wystarczy nacisnąć guzik na specjalnym urządzeniu, które jest interfejsem, a nazywa się Streamer i już można rozmawiać. Bezprzewodowo można się łączyć także z telewizorem. Gdy zadzwoni telefon, dźwięk z telewizora wyciszy się automatycznie na czas rozmowy, a po jej zakończeniu wróci do ustawionego wcześniej poziomu.

Aparaty Safari są zupełnie jak komputery, bowiem ich procesory wykonują kilkanaście milionów operacji na sekundę. Dodatkowo specjalna technika bezprzewodowej łączności RISE pozwala, aby aparat słuchowy znajdujący się w jednym uchu, łączył się z aparatem w drugim uchu. Dzięki temu pacjent uzyskuje taki efekt, jakby nosił jeden "wspólny" aparat założony na raz na oba uszy. Jeśli np. prawy aparat stwierdza, że pojawia się zbędny hałas, to walczy z nim również lewy.

- Ponieważ są to aparaty dla dzieci, opiekunowie powinni mieć możliwość kontrolowania, czy aparat działa, czyli wzmacnia dźwięki. Dlatego aparaty zostały wyposażone w diodę, która świecąc stałym światłem informuje, że aparat jest włączony i bateria w nim dobrze działa. Jednocześnie dioda zaczynając migać mówi, że np. bateria jest słaba i trzeba ją wymienić.

- Właściwie powinno się tu mówić o dwóch aspektach komfortu: akustycznego, a więc jakości słyszenia dźwięków, a z drugiej komfortu mechanicznego. Po to właśnie stale pracuje się nad rozwojem aparatów, aby oba te aspekty ich działania zapewniały jak największy komfort. W tym celu np. opracowuje się systemy kierunkowe w aparatach, układy tłumiące hałasy, czy systemy współpracujące z różnymi urządzeniami itd. A mechaniczny komfort zapewniają między innymi miękkie indywidualnie dobrane wkładki do uszu, zamiast twardych, jakie są w aparatach dla dorosłych.

@RY1@i02/2009/233/i02.2009.233.050.002a.001.jpg@RY2@

Ryszard Mikołajewski

Fot. Wojciech Górski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.