Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Lekarze specjaliści kontra szpitale i rezydenci

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Do białostockiego sądu wpłynęły pierwsze pozwy od lekarzy specjalistów, którzy zarabiają mniej niż absolwenci akademii medycznych. Specjaliści domagają się dużych odszkodowań.

- W całym kraju są tysiące lekarzy gotowych iść do sądu, jeśli pierwsze wyroki będą dla nas korzystne - twierdzi Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.

Jednym z lekarzy, który złożył pozew o odszkodowanie za dyskryminację płacową, jest Ryszard Kijak. Anestezjolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku po 25 latach pracy zarabia 3743 zł brutto. W tym samym szpitalu rezydent - czyli młody lekarz podczas specjalizacji, któremu pensję wypłaca resort zdrowia - dostaje 3890 złotych.

Do sądu poszła też lekarka z kliniki hematologii - jej pensja wynosi niecałe 2500 zł, i specjalistka z radiologii, która dostaje niewiele ponad 3000 zł. Lekarze domagają się odszkodowań od 37 tysięcy do 42 tys. złotych.

- Wyroki, jakie sąd wyda w naszych sprawach, pokażą kolegom, czy warto iść do sądu. Tylko w moim szpitalu zainteresowanych tym jest ok. 150 lekarzy. W całym województwie to kilkaset osób - twierdzi Kijak.

Dyrektor USK w Białymstoku Bogusław Poniatowski komentuje inicjatywę lekarzy krótko: - Rezydentom płaci resort zdrowia, a specjalistom szpital z pieniędzy, jakie na świadczenia daje nam Fundusz. Skoro tylko za osiem miesięcy tego roku mam 13 mln zł niezapłaconych nadwykonań, to z czego mam dawać podwyżki? - mówi Poniatowski. I dodaje, że skarżąc szpital o dyskryminację, związkowcy idą na wojnę z niewłaściwą instytucją.

Sprawy nie chce komentować NFZ. Jego urzędnicy powtarzają tylko, że Fundusz nie jest odpowiedzialny za wypłacanie lekarzom pensji. Jego zadaniem jest finansowanie świadczeń medycznych. - Nie mamy żadnego wpływu na relacje pracodawcy z pracownikami w szpitalach - ucina Edyta Grabowska-Woźnika, rzeczniczka Funduszu.

Sprawa jest jednak poważna. Po tym jak Ministerstwo Zdrowia zapewniło rezydentom podwyżki, zarabiają oni od 3170 do nawet 3890 zł. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy wciąż zbiera przykłady szpitali, gdzie na takie zarobki nie może liczyć doświadczony lekarz specjalista. - Na dziś mamy ich ponad pięćdziesiąt, a to dopiero początek - mówi szef OZZL Krzysztof Bukiel. Z danych OZZL wynika, iż specjalista chirurgii stomatologicznej w jednej z klinik w Lublinie zarabia jedynie 2300 tys. zł.

Paweł Daszkiewicz, dyrektor Szpitala Kinicznego nr 5 w Poznaniu, przyznaje, że i u niego pensja specjalisty bywa niższa niż rezydenta. - Ale co ja na to mogę? Pani minister lekką ręką dała rezydentom duże podwyżki, a dla nas, dyrektorów, zrobił się spory problem - mówi Daszkiewicz.

Czy lekarze mają szansę na wywalczenie odszkodowań przed sądem? Prof. Roman Wieruszewski, pracownik Instytutu Nauk Prawnych PAN, jest sceptyczny. - Wydaje się, że nie można tu mówić o dyskryminacji płacowej, bo rezydent i lekarz specjalista mają różny status prawny - przekonuje prof. Wieruszewski. I dodaje, że podobnie trudno nazwać dyskryminacją sytuację, w której pracownik zatrudniony na umowę o dzieło zarabia więcej od etatowego - dodaje.

Lekarze nie zamierzają jednak składać broni nawet wówczas, gdy wyroki sądów będą dla nich niekorzystne. - Są instytucje unijne, do których można się odwoływać - mówi wiceszef OZZL Zdzisław Szramik.

tyle miesięcznie brutto zarabia lekarz anestezjolog w białostockim szpitalu

tyle miesięcznie brutto zarabia rezydent w tym samym szpitalu

Anna Monkos

anna.monkos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.