Bez pieniędzy nie wyleczymy
Polska służba zdrowia znowu zbiera baty, tym razem od samych pacjentów, którzy ocenili ją jako najgorszą w Europie. Dlaczego nie są aż tak krytyczni wobec polskich lekarzy?
ROZMOWA
Mamy w Polsce naprawdę dobrze wykształconą kadrę medyczną, więc jak już pacjentowi uda się dostać do lekarza, to jest z niego na ogół zadowolony. Ale niedofinansowanie polskiej medycyny jest tak duże, że wszystko kuleje. Dlatego to cud, że w tym sondażu jedynie co dziesiąty pacjent wyraził niezadowolenie z obsługi lekarskiej.
Te, często irracjonalne, lęki wyraźnie pokazują, w jak silnym stanie frustracji jesteśmy. Także lekarzom, którzy muszą pracować w warunkach finansowych niedoborów. Na Zachodzie roczny budżet szpitala to 300 - 400 mln euro, u nas 200 - 250 mln złotych. A zadania, jakie za te pieniądze wykonują lekarze, są przecież takie same. Oczywiście pieniądze to nie wszystko, ale fakty są takie: finansowanie naszej służby zdrowia jest takie jak na Zachodzie ćwierć wieku temu.
żadna reforma się nie powiedzie, dopóki rządzący nie uświadomią sobie, że potrzebny jest ogromny zastrzyk finansowy. W Polsce nakłady na ochronę zdrowia oscylują wokół 6 proc. PKB, co stawia nas nie tylko za starą Unią, gdzie nakłady te przekraczają 8 proc., ale nawet za takimi krajami jak Bułgaria (7,7 proc. PKB) czy Węgry (7,8 proc. PKB). Dlatego zamiast rozwijać się i nadganiać zaległości, stoimy w miejscu. Nawet najlepszy generał, który ma świetnie zmotywowane wojsko, ale nie ma armat, nie wygra wojny.
@RY1@i02/2009/199/i02.2009.199.000.008b.001.jpg@RY2@
Konstanty Radziwiłł
Piotr Waniorek Forum
*, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej i prezydent Stałego Komitetu Lekarzy Europejskich
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu