Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie będzie podwyżki cen świadczeń, bo zmniejszają się wpływy do NFZ

23 kwietnia 2009

W ubiegłym miesiącu, podobnie jak w lutym, do NFZ wpłynęło mniej pieniędzy, bo niższa jest ściągalność składki zdrowotnej. W marcu z tego powodu wpływy do Funduszu były niższe o 54 mln zł (w lutym o 23 mln zł).

- Spodziewaliśmy się, że w wyniku gorszej sytuacji gospodarczej w kraju, ściągalność składki zdrowotnej może być niższa od zakładanej. Wciąż dysponujemy rezerwami finansowymi z 2008 roku - mówi Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ.

Poszczególne oddziały NFZ mają m.in. do rozdysponowania ponad 847 mln zł z niewykorzystanych w 2008 roku środków pochodzących z tzw. podatku Religi.

Mniejsze przychody ze składki do NFZ nie są gwałtowne, ale uniemożliwią wzrost cen świadczeń zdrowotnych. Szczególnie może to dotyczyć szpitali. Części z nich podpisała bowiem aneksy umów z NFZ tylko na pierwsze półrocze tego roku. Dyrektorzy szpitali zgodzili się, aby cena za tzw. punkt medyczny wynosiła 51 zł (liczba punktów przepisana do danego świadczenia decyduje o jego końcowej cenie). Spodziewali się jednak, że w drugim półroczu, w ramach renegocjacji warunków finansowania świadczeń zdrowotnych, NFZ podwyższy ją o kilka złotych.

- W obecnych warunkach podwyższenie wyceny punktu medycznego jest niemożliwe - mówi prezes NFZ.

Dodaje jednak, że niższa ściągalność składki zdrowotnej nie odbije się na dostępności do świadczeń zdrowotnych dla pacjentów. NFZ nie zamierza bowiem zmniejszać kontraktów świadczeniodawców. Nie przewiduje również zaciągania kredytów bankowych na pokrycie niedoboru wpływów ze składki.

Szpitale obawiają się jednak, że w drugim półroczu ich sytuacja finansowa może ulec pogorszeniu. Część z nich niestety poniosła straty w wyniku m.in. wahania kursu walut.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.