Aptekarska walka o recepty
Po pielęgniarkach i lekarzach przyszedł czas na ogólnopolski protest aptekarzy. Chcą zmusić Ministerstwo Zdrowia do zmiany przepisów, tak by pacjenci nie byli odsyłani z apteki z kwitkiem tylko dlatego, że lekarz niedbale wypisał im receptę.
Dziś aptekarze nie mają wyjścia - jeżeli recepta wypisana jest np. nieczytelnie albo lekarz zapomniał wpisać dawkę leku, powinni odmówić jej realizacji. Jeżeli lek sprzedadzą, to NFZ obciąża ich kosztami refundacji, do której ma zastrzeżenia. A to naruszenie prawa pacjentów do refundowanych leków - twierdzą aptekarze.
W ubiegłym roku nieuznane przez Fundusz źle wypisane recepty kosztowały apteki 11 mln złotych. Ile dopłacili pacjenci, nie policzono.
- Gdyby to lekarze byli obciążani kosztami swoich pomyłek, od razu nauczyliby się ładnie pisać - mówi Stanisław Piechula ze Śląskiej Izby Aptekarskiej, pomysłodawca protestu. Aptekarze domagają się zmiany rozporządzenia, nad którym pracuje obecnie Ministerstwo Zdrowia. Według tworzonych przepisów nieczytelna lub błędnie wypisana recepta będzie mogła być zrealizowana, ale ze 100-procentową odpłatnością. Żeby wykupić lek ze zniżką, pacjent będzie musiał wrócić do lekarza po poprawnie wypełniony druk recepty.
Aptekarze proponują inne rozwiązanie: nawet jeżeli na recepcie są błędy, to powinna być zrealizowana. Jeżeli zakwestionuje ją NFZ, za błąd powinien zapłacić lekarz.
Wczoraj zażądali spotkania z minister zdrowia. Nie dostali odpowiedzi, bo Ewa Kopacz była za granicą. Jej rzecznik Piotr Olechno odpiera zarzuty aptekarzy. - Projekt nie jest wymierzony przeciwko pacjentom - mówi.
Tłumaczy on, że w interesie pacjentów jest przeczytanie recepty i sprawdzenie, czy wszystko się zgadza. A propozycja obciążania kosztami lekarzy jest nie do przyjęcia, bo zakończyłaby się innym protestem - tym razem lekarzy.
Aptekarze rozpoczynają protest w aptekach w całym kraju. Chorzy będą mogli wypisać receptę Ewie Kopacz i wysłać ją do ministerstwa. W rubryce zalecenia znajdzie się: "Zagwarantowanie pacjentom ustawowego prawa do otrzymania leku refundowanego i nieobciążanie pacjentów za niedbale wystawione recepty".
Aptekarze już zapowiadają, że jeśli ich postulaty nie zostaną uwzględnione, zaostrzą protest.
na taką sumę zakwestionował NFZ w 2008 roku
Iwona Dudzik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu