Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

NFZ dyskryminuje prywatne szpitale

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

FUNDUSZ stawia pod ścianą niepubliczne lecznice: albo biorą dużo niższe kontrakty na przyszły rok, albo nie dostaną nic. Publiczne placówki nie mają kłopotu, bo fundusz boi się konfliktów z samorządami

NFZ przy podpisywaniu kontraktów na 2011 r. prywatne szpitale traktuje gorzej od publicznych. W poszukiwaniu oszczędności ścina im wysokość umów. Na Dolnym Śląsku nawet o 20 - 30 proc. Kontrakty z placówkami publicznymi pozostają jednak na podobnym poziomie jak tegoroczne. Zgodnie z przepisami i deklaracjami resortu zdrowia wszystkie placówki powinny być traktowane tak samo.

O tym, jak NFZ rozmawia z prywatnymi lecznicami, przekonała się Anna Belda, współwłaścicielka wrocławskiego szpitala Multimedica i wiceszefowa Dolnośląskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych. - Fundusz zaprosił placówki chirurgii jednego dnia na spotkanie i zaoferował umowy niższe o 30 proc. Dostaliśmy ultimatum: podpiszemy albo nie dostaniemy nic - mówi Belda. Podpisali, bo bez kontraktu czekałaby ich plajta.

- Fundusz nie zostawił nam czasu na dyskusję, twierdząc, że termin podpisywania umów mija tego samego dnia - dodaje. Ale wieczorem oddział NFZ wydłużył termin pozostałym szpitalom. - Pieniądze, jakie na nas zaoszczędził, zostaną pewnie przekazane placówkom publicznym - mówi Belda.

Beata Gałązkowska, szefowa sprywatyzowanego szpitala w Środzie Śląskiej, jedynego w powiecie, wylicza: - Za dyżur izby przyjęć zaproponowano o 40 proc. mniej niż w tym roku; jak za 715 zł za dobę opłacić dwie pielęgniarki, lekarza, leki, badania?

Kłopoty są też w innych regionach, ale tam negocjacje wciąż trwają. - Siedzimy na beczce prochu. Papiery złożyliśmy w październiku i nikt się z nami nie kontaktuje - mówi Wojciech Serednicki, szef Specjalistycznych Gabinetów Lekarskich "Popiela" w Krakowie.

Przedstawiciele NFZ nieoficjalnie tłumaczą, że na konflikt z dużymi szpitalami publicznymi nie mogą sobie pozwolić. Dlatego chronią je, choć niektóre usługi, np. kardiologiczne, okulistyczne, urologiczne kosztują mniej w placówkach prywatnych działających jako chirurgia jednego dnia.

- W tym roku zgłosiło się po kontrakty więcej prywatnych szpitali niż w 2009 r., a pieniędzy nam nie przybyło - mówi Joanna Mierzwińska, rzecznik dolnośląskiego oddziału NFZ. Jednocześnie dodaje, że fundusz nie będzie zwiększać kontraktów prywatnym firmom kosztem publicznych.

Świat idzie w kierunku współdziałania prywatnych i publicznych placówek ochrony zdrowia oraz szybkich procedur - podkreśla Cezary Banasiński z Instytutu Prawa Konkurencji, były szef UOKiK. - Ważne, by pacjenci dostawali dobrej jakości usługi, bez kolejek - dodaje.

Pula pieniędzy na szpitale w przyszłym roku prawie się nie zmieni, wzrosną za to koszty utrzymania lecznic. Placówki prywatne stracą więc podwójnie.

Aleksandra Kurowska

aleksandra.kurowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.