Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Krakowskie pogotowie oszczędza na paliwie

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Krakowskie pogotowie ma pełne ręce roboty. Powódź paraliżuje miasto i powoduje gigantyczne korki.

Podobnie jak wakacyjne remonty dróg, które właśnie zaczęły się w mieście. Kierowcy zamiast o ich ominięciu i jak najszybszym dotarciu do pacjenta muszą jednak myśleć o czymś zupełnie innym.

Od 1 maja krakowskie pogotowie wprowadziło monitoring zużycia paliwa i eksploatacji pojazdów. I jak tu nadkładać drogi, kiedy można przekroczyć dopuszczalną normę? Lepiej stać w korkach i nie narażać się przełożonym. Ale co z pacjentami? Władze pogotowia uważają jednak, że normy nie są wyśrubowane, i nie widzą problemu w ich wprowadzeniu. - Jak na razie nie zdarzyło się jeszcze, żeby któryś z kierowców przekroczył normę zużycia paliwa - poinformowała rzeczniczka prasowa pogotowia Barbara Grzybek-Korgól. Według niej wprowadzone w Krakowie normy nie są wyższe niż normy producenta i uwzględniają specyfikę pracy kierowcy karetki, który czasem musi gnać po ulicach, często w trudnym terenie. - Każda firma monitoruje zużycie paliwa w swoich pojazdach - przekonuje pani rzecznik.

Tymczasem krakowscy pacjenci uważają, że wprowadzony niedawno przepis jest bezsensowny i szkodliwy, bo spowodował, że czas oczekiwania na karetkę wydłużył się nawet o kilka często bezcennych minut.

asz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.