Dziennik Gazeta Prawana logo

Niepłodność to niezwykle istotny problem dotykający tysięcy par

3 lipca 2018

Niepłodność jest chorobą szczególną. Dotyczy młodych ludzi w okresie ich największej aktywności, zaburzając funkcjonowanie rodziny oraz stan emocjonalny. To uzasadnia dobitnie potrzebę medycznej pomocy w tym zakresie.

- Tak, w Polsce trwa zamieszanie, ale w większości krajów poradzono sobie z tym problemem w sposób racjonalny. Metoda pozaustrojowego zapłodnienia jest metodą leczenia niepłodności powszechnie stosowaną od wielu lat, oczywiście stale zmieniającą się i co bardzo ważne, coraz bardziej skuteczną. Problem niepłodności narasta i jest to prawdopodobnie naturalną konsekwencją zmian społecznych i środowiskowych współczesnego świata, jednak zawsze towarzyszył ludzkości i czasami z jego powodu upadały wielkie rody królewskie. Niepłodność jest chorobą szczególną, dotyczy młodych ludzi w okresie ich największej aktywności, zaburzając funkcjonowanie rodziny, jej funkcjonowanie społeczne i zawodowe oraz stan emocjonalny młodych ludzi. Wymienione przeze mnie konsekwencje niepłodności uzasadniają dobitnie potrzebę medycznej pomocy w tym zakresie. Cała współczesna medycyna to w coraz większym zakresie medycyna oparta o fakty i dowody medyczne - Evidence Based Medicine - EBM, a nie o przemyślenia i opinie nawet bardzo dużych autorytetów Eminence Based Medicine. W kardiologii, nefrologii itd. pacjenci leczeni są zgodnie z rekomendacjami, tak jak mówią standardy opracowane na podstawie analiz prac i badań klinicznych. Z leczenia pacjent powinien odnieść korzyść terapeutyczną, to oczywiste.

Medycyna rozrodu nie może i nie różni się od innych dziedzin medycyny, to Evidence Based Medicine. Leczenie niepłodności powinno być zatem oparte na wyważonym wyborze spośród najlepszych dostępnych metod, popartych dowodami naukowymi, uwzględniając ich skuteczność i bezpieczeństwo. I do nich należą metody rozrodu wspomaganego medycznie. To dlatego przeprowadza się leczenie niepłodności metodami rozrodu wspomaganego medycznie. Rekomendacje w warunkach polskich są już opracowane i zarówno lekarze, jak i pacjenci mogą się z nimi zapoznać na stronach internetowych Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu, www.rozrodczosc.pl. Tymi metodami leczy się niepłodne pary, a obecnie również płodne, np. w sytuacji kiedy partner jest nosicielem wirusa, oboje są nosicielami zmian genetycznych powodujących z dużym prawdopodobieństwem wystąpienie ciężkiej często letalnej (śmiertelnej) choroby, a także młodych pacjentów przed leczeniem chemioterapeutycznym choroby nowotworowej.

- Mogę tylko powtórzyć zgodnie z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu, decyzję o zastosowaniu w leczeniu niepłodności metody pozaustrojowego zapłodnienia należy rozważyć po analizie przyczyn niepłodności i szansy na naturalne zajście w ciążę przy istniejącej przyczynie, czasu trwania związku i wieku partnerki, dotychczasowego leczenia niepłodności, sytuacji psychologicznej i rodzinnej pary.

Praktycznie wszystkie przyczyny niepłodności mogą być leczone skutecznie metodą pozaustrojowego zapłodnienia. W tej chwili dominuje czynnik męski jako wskazanie do pozaustrojowego zapłodnienia (ICSI) i gdy leczenie farmakologiczne czynnika męskiego jest nieskuteczne. Można poprzedzić leczenie metodą pozaustrojowego zapłodnienia albo oczekiwaniem na samoistną ciążę (próba biologiczna), a to może się odbyć tylko za aprobatą i pełnym zrozumieniem pacjentów. Nie może jednak trwać zbyt długo, tak, żeby nie pozbawić ich w ogóle szans na posiadanie dziecka. W określonych sytuacjach można stosować inseminację domaciczną. Trudno natomiast proponować pacjentowi leczenie farmakologiczne, jeżeli nie ma żadnych dowodów na skuteczność takiego postępowania, a takie sytuacje niestety zdarzają się.

- Zabiegi pozaustrojowego zapłodnienia zaczęliśmy przeprowadzać w Klinice prof. Szamatowicza w Białymstoku od 1985 roku i w listopadzie 1987 r. urodziło się pierwsze dziecko po leczeniu niepłodności metodą pozaustrojowego zapłodnienia. To zapoczątkowało bardzo dynamiczny rozwój w Polsce metod rozrodu wspomaganego medycznie. Szkoda tylko, że dostępność jest bardzo ograniczona i nie dopracowano się dobrego prawa rozrodczego od tego czasu. I stale pojawiają się propozycje zakazu stosowania metody, niektóre publiczne osoby wygłaszają niedorzeczne opinie na temat niepłodności, na temat dzieci poczętych pozaustrojowo. W tym momencie nasuwa mi się taka dygresja: poznałem już kilka młodych osób, Polaków, którzy urodzili się przed listopadem 1987 r., albo tuż po, po leczeniu metodą pozaustrojowego zapłodnienia w innych krajach. Wtedy Polska była krajem izolowanym, nieporównywalna była wartość pieniądza, a już rozwijała się tzw. turystyka rozrodcza. To co będzie teraz, gdy zostanie wprowadzony np. zakaz? Polskie pary będą podróżowały w celach rozrodczych?

- Przeciwnicy twierdzą różne rzeczy. W odniesieniu do in vitro padły bardzo emocjonalne słowa, które miały uzasadniać niegodziwość i szkodliwość metody. Trudno je komentować. Ale konkretnie, diagnostyka w Polsce jest bardzo rozbudowana, nawet mogę wyznaczyć nagrodę, jeżeli ktoś wytłumaczy mi jaki sens ma wykonywanie niektórych badań - wykonujący też tego nie rozumieją, dlatego nawet nagroda może być wysoka. W badaniach przeprowadzonych na dużych grupach pacjentek wykazano, że sama niepłodność jest czynnikiem ryzyka dla raka gruczołu piersiowego i jajnika. Stymulacja nie zwiększa ryzyka, a zmniejsza w grupie, która urodziła. Obecnie coraz częściej stosuje się mniej intensywne metody stymulacji mnogiego jajeczkowania przy zachowaniu akceptowanych wyników.

- Nazwa naprotechnologia, pochodzi od angielskiego skrótu natural procreative technology, a jej twórcą jest profesor Thomas Hilgers. Metoda ta stosowana jest tylko w określonych kręgach i nie ma literatury, poza jedną pracą. Oznacza to, że nie jest przedmiotem analiz w światowej literaturze. Są takie metody w medycynie, które funkcjonują, mają swoich zwolenników, ale nie mają dowodów, że są skuteczne, że pacjent odnosi korzyść terapeutyczną. W moim rozumieniu głównym celem tej metody jest zidentyfikowanie patologii prowadzącej do niepłodności i jej wyleczenie z uwzględnieniem naturalnych zjawisk towarzyszących cyklowi u kobiety. W założeniu naprotechnologia proponuje długi proces diagnostyczny trwający przynajmniej dwa lata i identyfikacje dni płodnych. Oczywiście niektóre metody wchodzą do rutynowej diagnostyki powszechnie akceptowanej: badanie przedmiotowe, badania hormonalne, badanie nasienia męża, diagnostyczna laparoskopia, hysterosalpingografia (HSG), ultrasonograficzna ocena jajeczkowania. Metoda propaguje zdrowy styl życia, stymulacje jajeczkowania, leczenie operacyjne endometriozy czynnika jajowodowego itd. Przeczytałem kilka rozdziałów w ogromnej książce na ten temat, ale wiele rozdziałów nie dotyczy niepłodności (np. osteoporoza). Z wieloma stwierdzeniami trudno się zgodzić: jak chociażby o znaczeniu progesteronu w zapobieganiu stratom wczesnych ciąż czy o programowaniu stosunków w zależności od oceny tak zwanych biomarkerów płodności. Analizy naukowe mówią że ciążom sprzyja regularne współżycie, a nie programowanie współżycia. Naprotechnologia nie rozwiąże jednak głównych problemów niepłodności - problemu zaburzeń transportu plemników do bańki jajowodu i zaburzeń interakcji komórka jajowa - plemnik. Nie jest zatem żadna nowa metoda.

- Oczywiście zapotrzebowanie społeczne na leczenie niepłodności metodą pozaustrojowego zapłodnienia jest duże, mimo ograniczonej dostępności. Rocznie leczymy około 600 - 700 par. W tym roku leczyliśmy już ponad 180 par.

@RY1@i02/2010/083/i02.2010.083.198.0001.001.jpg@RY2@

Fot. Arch.

Prof. dr hab. Sławomir Wołczyński

Klinika Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.