Wreszcie zaczęły działać. Tylko czy komuś pomogą?
Stowarzyszenia reprezentujące pacjentów mają wątpliwości, czy komisje lekarskie, które będzie powoływał rzecznik praw pacjenta, faktycznie pomogą chorym w dochodzeniu swoich praw.
Pacjenci, którzy nie zgadzają się z opinią lub orzeczeniem wydanym przez lekarza, już od 17 marca mogą składać wnioski do rzecznika praw pacjenta o zbadanie sprawy przez specjalnie powołaną komisję lekarską. Mają na to 30 dni od dnia wydania orzeczenia.
- Jednak przepisy nie precyzują, jakimi sprawami mają zajmować się komisje. A to oznacza, że mogą do nich trafiać skargi, które nie wymagają interwencji - uważa prezes Federacji Pacjentów Polskich Stanisław Maćkowiak. Jego zdaniem może to spowodować sytuację, w której prace komisji zostaną sparaliżowane, bo będą się one zajmować sprawami, które nie leżą w ich kompetencjach.
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny wskazuje na inne wątpliwości związane z funkcjonowaniem komisji lekarskich. Jeżeli pacjent nie zgodzi się z ich decyzją, to nie będzie się już mógł od niej odwołać. - Tym samym będzie ono uchylać opinię lub orzeczenie wcześniej wydane przez lekarza, które ograniczało prawa lub obowiązki pacjenta - przyznaje rzecznik praw pacjenta Barbara Kozłowska. - To ogranicza prawa chorych. Dlatego część pacjentów może w ogóle rezygnować z tej drogi dochodzenia swoich roszczeń - uważa Stanisław Maćkowiak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu