Pielęgniarki grożą ogólnopolskim strajkiem. Wszystko w rękach minister Ewy Kopacz
Pielęgniarki domagają się podwyżek pensji. Stawiają też twarde ultimatum: albo do środy zostanie rozwiązana sytuacja strajkujących pielęgniarek z Podbeskidzia, albo dojdzie do ogólnopolskiego protestu. Wczoraj pielęgniarki pikietowały Ministerstwo Zdrowia.
Przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych spotkały się z wczoraj z minister zdrowia Ewą Kopacz. Głównym celem rozmowy był strajk głodowy pielęgniarek na Podbeskidziu. - Jeśli pani minister zaproponuje wyjście z tej sytuacji, jesteśmy w każdej chwili gotowe stawić się na rozmowy - mówiła wczoraj szefowa OZZPiP Dorota Gardias. Podkreśliła, że to, czy dojdzie do ogólnopolskiego protestu, uzależnione jest od działań ministerstwa. - Były zmiany w przepisach, ale pielęgniarki na Podbeskidziu oraz w 70 proc. szpitali nie dostały pieniędzy. Obowiązkiem resortu jest rozmawiać, tych spraw nie musimy załatwiać na ulicy - dodała Gardias.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.