PO za palarniami w szkołach, SLD nie chce zakazu w pubach
Sprawa zaostrzenia ustawy antynikotynowej podzieliła posłów podczas debaty przed ostatecznym głosowaniem. Do obecnego, radykalnego projektu posłowie zgłosili wczoraj wiele poprawek.
PO zaproponowała, aby palarnie mogły powstać wszędzie tam, gdzie nowa ustawa chce zakazać palenia, a więc w szpitalach, szkołach, lokalach gastronomicznych czy obiektach kultury i wypoczynku.
- W miejscach tych pracują osoby palące i lepiej, by nauczycielka czy lekarz nie chowali się w krzakach z papierosem, ale mogli zapalić go kulturalnie w palarni. Szczególnie że palarnia będzie musiała teraz spełniać surowe wymogi techniczne - tłumaczy Maciej Orzechowski, poseł PO.
Z kolei SLD zaproponowało, by to właściciele pubów do 50 mkw. sami decydowali, czy ich lokal jest dla palących, czy nie.
Przypomnijmy, że zgodnie z obecnym projektem ustawy, nie można byłoby palić m.in. w restauracjach i kawiarniach. Zakaz obowiązywałby także we wszelkich miejscach publicznych, jak: obiekty sportowe (chodzi o hale, nie zaś o stadiony), place zabaw, plaże, parki, klatki schodowe, służbowe auta, przystanki, dworce i lotniska. Palarnie mogą, ale nie muszą powstać natomiast w domach starców, szpitalach psychiatrycznych, hospicjach i zakładach pracy.
O tym, czy któraś ze zgłoszonych wczoraj propozycji zostanie przyjęta, zdecydują dziś posłowie komisji zdrowia. Jednakże szanse na to są umiarkowane - w komisji dominują bowiem zwolennicy rygorystycznych zakazów. Jeśli poprawki zostaną odrzucone, niezmieniony projekt ustawy trafi pod głosowanie posłów już w przyszłym tygodniu. Za ustawą jest PO, PiS i PSL. Natomiast SLD jest przeciwko.
Iwona Dudzik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu