Za znieczulenie u dentysty płaci NFZ, a nie pacjent
Gabinet stomatologiczny, który nielegalnie pobiera opłaty od chorych, zapłaci karę. W skrajnym przypadku może nawet stracić umowę z NFZ
Stomatolog nie ma prawa żądać od pacjenta dodatkowych pieniędzy, jeżeli za świadczenia płaci NFZ. Oznacza to, że jeżeli placówka ma podpisany kontrakt z funduszem, to wykonując świadczenia przez niego finansowane, nie może pobierać opłat za dodatkowe usługi. Jeżeli więc dentysta oferuje odpłatne użycie lepszych materiałów czy wykonanie znieczulenia przy wykonywaniu zabiegu, za który i tak płaci NFZ, to łamie warunki umowy z funduszem, a także obowiązujące przepisy.
Zgodnie bowiem z rozporządzeniem ministra zdrowia z 30 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego (Dz.U. nr 140, poz. 1144 z późn. zm.) wszelkie wymienione w nim usługi są w całości finansowane przez fundusz. Nie oznacza to oczywiście, że stomatolog nie ma w ogóle prawa wykonywania odpłatnych świadczeń. Opłata może być pobrana od pacjenta, jednak pod warunkiem, że zrezygnuje on ze świadczeń finansowanych ze środków publicznych, bo np. nie chce czekać w kolejce.
NFZ tłumaczy, że zamieszanie z płatnościami u dentysty to wynik zmiany przepisów. Do 2010 roku mogli oni pobierać opłaty od pacjentów za świadczenia niegwarantowane. Reasumując fundusz płacił tylko za pewien standard, a koszt wszystkich dodatkowych usług pacjent pokrywał z własnej kieszeni. Obecnie takiej możliwości nie ma.
Dominika Sikora
Rozporządzenie ministra zdrowia z 30 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego (Dz.U. nr 140, poz. 1144 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu