Ustawa o refundacji leków budzi wielkie emocje
Wejście w życie ustawy refundacyjnej wprowadza urzędowe ceny i marże na leki finansowane ze środków publicznych.
Stałą cenę leku refundowanego Ministerstwo Zdrowia będzie negocjowało z producentem. Od jej wartości będzie ustalana urzędowa marża - w wysokości 5 proc. (obecnie 8,91 proc.). Oznacza to, że ceny leków refundowanych nie będą mogły być ani niższe, ani wyższe od ustalonych.
Obecnie apteki stosują często promocje na leki finansowane przez NFZ, niektóre z nich można kupić nawet za kilka groszy lub złotówkę.
W ustawie określono limit na refundację leków ze środków NFZ na poziomie 17 proc. Wprowadzony ma zostać także obowiązek zawierania przez apteki umów z NFZ, w których zobowiążą się one do przestrzegania cen ujętych w obwieszczeniach zawierających wykazy produktów refundowanych.
Prezes Izby Gospodarczej Farmacja Polska Irena Rej kwestionuje samego ducha ustawy, stwierdzając, że jej organizacja ma wątpliwości, czy sztywne marże i ceny to jest rozwiązanie na miarę państwa, które szczyci się, że ma wolnorynkową gospodarkę.
Sprzeciw budzi też system kar, jakie na aptekarzy nakłada ustawa w przypadku nieprzestrzegania przepisów. Zdaniem Ireny Rej kara musi być adekwatna do stopnia szkodliwości społecznej, a według prezes izby przyjęto rozwiązanie "jak cię złapiemy, to wyciśniemy z ciebie wszystkie soki", co jej zdaniem jest rzeczą niespotykaną w żadnym prawodawstwie i powoduje, że firma musi tworzyć ogromne rezerwy na poczet ewentualnych kar.
Naczelna Izba Aptekarska w uwagach do projektu ustawy refundacyjnej wskazuje na niekorzystne dla aptek zmiany sposobu naliczania marży detalicznej. Obecnie obowiązująca w Polsce tabela detalicznych marż degresywnych dla produktów refundowanych zawiera marże, których wartości procentowe w poszczególnych przedziałach kwotowych należą do najniższych w Europie. - Apteki mogą funkcjonować, ponieważ otrzymują od hurtowni farmaceutycznych rabat przy zakupie leków refundowanych - najczęściej w granicach od 3 do 8 proc. Suma marży aptecznej wynikającej z urzędowej tabeli marż oraz rabatu od hurtowni na leki refundowane jest przynajmniej zbliżona do marż detalicznych w aptekach w większości krajów UE - argumentuje NIA.
Do najczęściej wydawanych w polskich aptekach leków refundowanych o cenie detalicznej od 30 do 50 zł marża detaliczna wynosi 16 proc., a po uwzględnieniu rabatu od hurtowni, np. 5 proc. - rzeczywista marża to 21 procent.
Aptekarze obawiają się, że ze względu na stałą marżę hurtową obniżoną do wartości 5 proc. (marża z obecnego poziomu 8,91 proc. ma być zmniejszana stopniowo: w 2012 roku miałaby wynosić 7 proc., a w 2013 - 6 proc. urzędowej ceny zbytu, docelowo - 5 proc. w 2014 r.) oraz stałą marżę detaliczną nie będzie możliwe otrzymanie przez aptekę rabatu od hurtowni na leki refundowane.
NIA powołuje się na analizy firmy monitorującej rynek leków IMS Health, z których wynika, że straty średniej apteki w Polsce spowodowane wejściem w życie systemu naliczania marż aptecznych mogą wynosić ok. 5 tys. zł miesięcznie.
NIA alarmuję, że ponieważ od 30 do 40 proc. aptek w Polsce funkcjonuje na granicy płynności finansowej, wejście w życie takiego systemu naliczania marż aptecznych może spowodować w krótkim czasie nawet ich likwidację.
Kontrowersje budzi też wpływ ustawy na ceny leków w aptekach.
Zdaniem minister w Kancelarii Prezydenta Ireny Wóycickiej z przedstawionych przez Ministerstwo Zdrowia analiz wynika, że ustawa będzie miała neutralny wpływ na opłaty ponoszone przez pacjentów za leki (bez uwzględnienia leków za złotówkę), jeśli zostaną spełnione dwa zamierzenia resortu. Po pierwsze ustawa uruchomi proces obniżania cen leków przez producentów i po drugie apteki będą zainteresowane sprzedażą tańszych odpowiedników.
Innego zdania są organizacje biznesowe. - Wyrażamy obawy, że ustawa doprowadzi nie tylko do wzrostu cen leków, ale również ograniczy ich dostępność oraz pogorszy warunki funkcjonowania rynku leków i przedsiębiorców branży farmaceutycznej - mówi portalowi RynekAptek.pl Zenon Wasilewski, ekspert od prawa farmaceutycznego w BCC. Podobnie uważa Krajowa Izba Gospodarcza, która napisała w oświadczeniu, że wprowadzenie ustawy w życie grozi poważnymi, negatywnymi skutkami, uderzającymi w pacjentów. W ocenie BCC ustawa doprowadzi do wzrost cen leków i ograniczy ich dostępność oraz pogorszy warunki funkcjonowania rynku i przedsiębiorców.
Jednak PKPP Lewiatan i Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego popierają przyjętą ustawę. Zdaniem tych organizacji wprowadzenie jednolitych cen leków i likwidacja niejawnych rabatów to rozwiązania, które sprzyjać będą zwiększeniu konkurencji cenowej, a beneficjentem tego procesu będzie pacjent. W ocenie obu organizacji dzięki nowemu prawu chorzy uzyskają też równy, tzn. po tej samej cenie, dostęp do leków w całym kraju.
Dariusz Styczek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu