Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zadłużone szpitalne spółki będą upadać

27 czerwca 2018

NOWE PRAWO - Zaległe zobowiązania zlikwidowanego publicznego szpitala obciążą nowo utworzoną spółkę. Części samorządów nie będzie stać na ich spłatę mimo pomocy z budżetu państwa.

Samorządy liczyły na to, że program przekształcania ich szpitali w spółki pozwoli im rozwiązać problem zadłużenia. Rząd w ustawie o działalności leczniczej przyjął jednak inne rozwiązanie. Obok zapewnienia rzadowej pomocy w spłacie części ich zobowiązań wprowadzono możliwość tworzenia zadłuzonych spółek (do wysokości nawet połowy osiąganych przychodów).

Jak podkreśla Adam Kozierkiewicz, ekspert rynku medycznego, nowym podmiotom będzie bardzo trudno funkcjonować z takim obciążeniem, ponieważ zgodnie z prawem handlowym muszą się bilansować. Płynność finansową muszą osiągnąć już na koniec pierwszego roku działalności.

Na poprawę swoich wyników i zarządzania będą więc miały zaledwie kilka miesięcy (decyzje o przekształceniach będą zapadać najpóźniej we wrześniu 2013 r.). Działań, które przynoszą największe oszczędności, np. restrukturyzacji zatrudnienia, nie da się bowiem przeprowadzić w tak krótkim czasie, bo jest to procedura trwająca nawet dwa, trzy lata. Dlatego część szpitali obawia się, że już w pierwszym roku działalności jako spółki będą niewypłacalne.

- Jeżeli spółce przekaże się zobowiązania, a nie da się jej takich instrumentów, jak możliwość zaciągania kredytu obrotowego, to oznacza szybką upadłość spółki lub sprzedaż jej długów przez samorząd innemu podmiotowi - podkreśla Jarosław Kozera, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego im. Jurasza w Bydgoszczy, który ma 100 ml zł zadłużenia i już wiadomo, że nie może liczyć na to, że spłaci je organ założycielski - Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Szpital Wojewódzki w Przemyślu zadłuża się w tempie 1,5 mln zł miesięcznie, głównie z powodu niepłaconych przez NFZ tzw. nadwykonań, czyli świadczeń wykonywanych po przekroczeniu określonego limitu. Jako spółka musiałaby więc wystartować z kilkudziesięciomilionowym długiem.

- W ciągu kilku miesięcy po przekształceniu będziemy albo wyprzedawać majątek, albo organ założycielski przekaże nas innemu podmiotowi za połowę wartości - obawia się Krzysztof Popławski, wicedyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu.

beata.lisowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.