Mniej pielęgniarek, więcej błędów
Dyrektorzy publicznych placówek medycznych chcą sami decydować o poziomie zatrudnienia personelu niezbędnym do tego, by zapewnić pacjentom właściwą opiekę
Dziś kierownictwo resortu zdrowia zdecyduje o wymogach kadrowych dla pielęgniarek. Będzie musiało pogodzić racje pracodawców i samorządowców oraz niezadowolonych z obecnych warunków pracy pracownic. Podczas konferencji uzgodnieniowej, która odbyła się w ubiegłym tygodniu, nie udało się uzgodnić ostatecznej wersji rozporządzenia w sprawie norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. Rozmowy zerwał samorząd reprezentujący te grupy pracowników oraz ich związek zawodowy.
Strony te domagają się, aby w rozporządzeniu znalazł się zapis, zgodnie z którym na konkretnej zmianie na każdym szpitalnym oddziale dyżurowałyby co najmniej dwie pielęgniarki. Argumentują to dobrem chorych.
- Jedna pracownica na dyżurze przypadająca np. na 40 pacjentów nie gwarantuje ich bezpieczeństwa - podkreśla Zofia Małas, przewodnicząca Świętokrzyskiej Izby Pielęgniarek i Położnych.
Dodaje, że zmniejszenie liczebności personelu na oddziałach przyniesie szpitalom tylko pozorne oszczędności, ponieważ będzie skutkować większą liczbą tzw. zdarzeń niepożądanych, a w efekcie roszczeń pacjentów.
Kategorycznie sprzeciwiają się temu dyrektorzy szpitali i powiaty. Podkreślają, że wprowadzenie sztywnych zapisów dotyczących wymogów kadrowych doprowadzi do zwiększenia kosztów placówek. Mogą one wzrosnąć nawet do 30 proc.
- Skutek może być tylko jeden, że szpitale przestaną się bilansować i będą powiększać swoje zadłużenie - uważa Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia w Związku Powiatów Polskich.
Dyrektorzy zakładów chcą, żeby to do nich należał decydujący głos w sprawie norm obsady. Jak podkreśla Janusz Atłachowicz ze Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej, zapotrzebowanie na pracę pielęgniarek jest inne na oddziale, gdzie jest 10 łóżek, a wszyscy pacjenci samodzielni, a inne tam, gdzie jest 20 chorych, którzy nie chodzą i wymagają opieki.
- Ustalenie jednej normy dla wszystkich spowoduje, że potencjał personelu w niektórych oddziałach nie będzie wykorzystywany - podkreśla Janusz Atłachowicz.
Dlatego, jak udało się ustalić DGP, resort zdrowia najprawdopodobniej wycofa się z kontrowersyjnego zapisu o dwóch pielęgniarkach dyżurujących na każdej zmianie.
Rozporządzenie w sprawie minimalnych norm zatrudnienia musi wejść w życie do końca grudnia. Jego wydanie przewiduje art. 50 ustawy z 15 kwietnia o działalności leczniczej (Dz.U. nr 112, poz. 654).
Odgórne normy zatrudnienia spowodują wzrost wydatków SP ZOZ
Beata Lisowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu