Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Arłukowicz wyrzuca za wątpliwości

26 czerwca 2018

Ministerstwo Zdrowia odwołało szefa Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia Leszka Sikorskiego wraz z zastępcą i kierownikiem jednego z najważniejszych projektów

CSIOZ to podległa resortowi zdrowia instytucja, która jest odpowiedzialna za cały projekt informatyzacji służby zdrowia. Oprócz Sikorskiego stanowiska stracili także: Małgorzata Krowiak (zastępca) oraz jeden z kierowników Ireneusz Myzik. Oficjalnie wszystkie te dymisje są uzasadnione wątpliwościami wokół projektu e-RZOZ. To platforma udostępniania przedsiębiorcom online usług rejestru zakładów opieki zdrowotnej.

E-RZOZ o wartości ponad 4,6 mln zł był współfinansowany z funduszy unijnych jeszcze w 2008 r. Pieniądze pochodziły z sektorowego Programu Operacyjnego Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw. Za wydatkowanie odpowiadało Ministerstwo Nauki i Informatyzacji.

Kontrole jednak wykazały, że mimo wydania pieniędzy część systemu nie funkcjonuje. Mogło również dojść do podwójnego finansowania: z jednej strony środki przyznało Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, drugim dawcą funduszy było Ministerstwo Nauki. Dyrektor CSIOZ bronił się tym, że miał utrudnione zadanie, bo zlikwidowano regionalne centra zdrowia publicznego, do których była skierowana oferta. Jednak Ministerstwo Zdrowia stwierdziło, że to nic nie zmienia - bo jeżeli jednostka była likwidowana, przejmował je odpowiedni wojewoda. Dziś istnieje realne zagrożenie, że pieniądze z dotacji będą musiały być zwrócone.

Dymisje w sposób bezpośredni spowodowały kłopoty z e-RZOZ, ale działalność CSIOZ od wielu miesięcy wywołuje ogromne kontrowersje.

- Byliśmy oszukiwani. Musieliśmy reagować - przyznaje jeden z urzędników z Ministerstwa Zdrowia.

Negatywną ocenę pracy tej jednostki, szczególnie przy tworzeniu dwóch najważniejszych dla systemu e-zdrowia platform P1 i P2 (warte 712 mln zł, z tego 676 mln z dotacji unijnych), wystawiła Najwyższa Izba Kontroli. Urząd Zamówień Publicznych uznał zaś przetarg na te platformy za ustawiony przez firmy biorące w nim udział. Jednak Krajowa Izba Odwoławcza przychyliła się do odwołania uczestników przetargu i uznała go za ważny.

Mimo to właśnie problemy z informatyzacją zdrowia stały się jednym z powodów wstrzymania przez Komisję Europejską certyfikacji wszystkich projektów e-administracji. I choć w październiku KE przywróciła certyfikację, to projekt jest wciąż pod jej lupą. Jeden błąd i finansowanie może być znowu zagrożone.

O tym, że właśnie nieprawidłowości przy tych największych projektach są jedną z przesłanek czwartkowego pogromu w CSIOZ, świadczy dymisja Ireneusza Myzika, który był bezpośrednio odpowiedzialny za ich realizację.

Nowym szefem CSIOZ został Marcin Kędzierski - dotychczasowy zastępca dyrektora departamentu organizacji ochrony zdrowia w Ministerstwie Zdrowia. Widać więc, że resort chce mieć efektywniejszą kontrolę nad informatyzacją. Szczególnie że terminy na wykonanie projektów są bardzo krótkie. Ostatecznie wszystkie mają być zakończone w ciągu dwóch lat.

Nowym szefem CSIOZ został Marcin Kędzierski z resortu zdrowia

Sylwia Czubkowska

Klara Klinger

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.