Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybór młodego lekarza musi być przede wszystkim zgodny z jego zainteresowaniami

30 czerwca 2018

Klara Klinger: Gdyby miał pan radzić młodym lekarzom, jaką mają wybrać specjalizację, co by im pan wskazał?

Maciej Hamankiewicz: Oczywiście przede wszystkim, aby wybrali zgodnie z zainteresowaniami. Jeżeli jednak ktoś chce analizować rynek, musi mieć na uwadze, że te specjalizacje, których obecnie brakuje, niekoniecznie będą też deficytowe na przykład za 10 lat. Trudno więc dokonywać wyboru przez pryzmat dnia dzisiejszego.

Może pan podać jakieś przykłady?

Ciekawym przykładem może być to, że obecnie nie ma problemu z liczbą ginekologów i położników. Tymczasem jak wynika z moich analiz prowadzonych dla Śląska, w 2020 r. będzie bardzo mało położników - ta specjalizacja stanie się bardzo rzadka. Na przykład w powiecie częstochowskim na sześć oddziałów położniczych za osiem lat będzie czterech specjalistów. Czyli dziś nie ma popytu na ginekologów, zaś lada moment będą to "rodzynki".

A jacy lekarze są obecnie poszukiwani?

Wiadomo, że np. pediatrów po 50. roku życia mamy wielu i za chwilę nie będzie miał ich kto zastąpić. Nadal tradycyjnie jest wiele miejsc pracy dla anestezjologów, radiologów, chirurgów ogólnych. Brakuje psychiatrów. Szuka się też kardiologów. Jednak diabeł tkwi w szczegółach. Dla przykładu w kardiologii, która jest uważana za intratną specjalizację, zarobki są bardzo zróżnicowane. Zależą od miejsca, w którym się pracuje. Nawet w jednym mieście kardiolog może zarabiać brutto 3 tys. zł, a w innym szpitalu pięć razy ryle. Zależy też, czy lekarz zajmuje się kardiologią zachowawczą, czy interwencyjną. I od tego, jakie zarobki wywalczy.

Co jeszcze stoi na przeszkodzie?

Problem jest jeszcze inny - na przykład wśród stomatologów bardzo poszukiwani są ortodonci. Takich ofert pracy jest bardzo dużo. Ale jest to efekt tego, że liczba ośrodków, w których można rozpocząć specjalizację, jest bardzo niewielka. Trudno więc namawiać: Skończyłeś stomatologię - bądź ortodontą, bo nie ma się gdzie szkolić.

@RY1@i02/2012/217/i02.2012.217.05000030b.802.jpg@RY2@

Wojciech Górski

Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.