Dziennik Gazeta Prawana logo

Procedury są dla NFZ ważniejsze niż pacjenci

26 czerwca 2018

Ochrona zdrowia

Będą zmiany w Narodowym Programie Zwalczania Chorób Nowotworowych w zakresie profilaktyki. Zdaniem posłów ponoszone nakłady finansowe są nieadekwatne do efektów.

Dwa lata temu matka czytelniczki DGP zgłosiła się na badania mammograficzne finansowane przez NFZ w ramach narodowego programu. Usłyszała, że takie badanie jej nie przysługuje, bo ma już 71 lat. Program zakłada bowiem, że przebadane mogą być tylko osoby w wieku 50 - 69 lat. Kobieta odstąpiła od badania, a w dwa lata później miała już zaawansowany nowotwór piersi, który mimo wdrożonego leczenia zakończył się śmiercią. Obecnie jej córka, jako osoba obciążona genetycznie, zgłosiła się do mammografu stacjonującego przy jednej z bydgoskich przychodni.

- Dowiedziałam się, ze jestem za młoda, bo mam 44 lata, a kiedy poprosiłam pracownika o wykonanie badania odpłatnie, również spotkałam się z odmową - podkreśla Izabela Bulińska-Wachulec.

Badania profilaktyczne NFZ są adresowane tylko do wybranych grup pacjentów. Wśród nich notuje się jednak od lat niską zgłaszalność. W ubiegłym roku z mammografii skorzystało tylko 43 proc. uprawnionych kobiet, a z cytologii jeszcze mniej, bo zaledwie 23 proc. Mimo to fundusz konsekwentnie odmawia udziału w badaniach osobom, które nie spełniają kryterium wiekowego. To obowiązuje nie tylko w mammografii. Dostęp do cytologii w ramach programu przysługuje kobietom w wieku 25 - 59 lat. Z profilaktyki chorób krążenia korzystają mężczyźni, którzy nie ukończyli 45 lat życia, oraz kobiety poniżej 55 lat. Z badania w kierunku raka jelita grubego skorzysta natomiast osoba w wieku 50 - 65 lat, młodsza wtedy, gdy jest obciążona genetycznie.

- To są grupy szczególnie zagrożone, wskazane przez ekspertów - podkreśla Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy NFZ.

Natomiast Janusz Meder z Polskiej Unii Onkologii dodaje, że takie same kryteria były stosowne we wszystkich krajach europejskich, gdzie program był realizowany i się powiódł. Obaj dodają, że osoby, które pozostają poza programem, mogą korzystać z bezpłatnych badań NFZ w ramach porad udzielanych przez specjalistów. Do tych jednak są kolejki medyczne.

Barier w dostępie do badań w ramach narodowego programu jest więcej. Np. warunkiem udziału w nich jest wypełnienie ankiety, w której fundusz pyta o dane wrażliwe pacjenta. Jeśli odmówi jej wypełnienia, np. obawiając się, że będą przetwarzane lub trafią w niepowołane ręce, nie zostanie przebadany.

Dlatego posłowie z sejmowej komisji zdrowia chcą zmian w narodowym programie. Zdaniem Macieja Orzechowskiego, wiceprzewodniczącego sejmowej komisji zdrowia, więcej pieniędzy można byłoby wydać na badania, gdyby zaproszenia na nie były przekazywane kobietom w inny sposób, np. za pośrednictwem lekarzy rodzinnych i ginekologów.

- Można się także zastanowić nad poszerzeniem populacji kobiet, które mogą być objęte mammografią o te przed 50. i 69. rokiem życia, jeśli zostaną skierowane do programu przez swojego lekarza rodzinnego lub ginekologa - uważa Maciej Orzechowski.

Beata Lisowska

beata.lisowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.