Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes NFZ: wasal ministra i zakładnik

26 czerwca 2018

O powołaniu na to stanowisko powinien współdecydować Sejm. Tak jak w przypadku prezesa NIK czy prezesa NBP

Działalność nowego prezesa NFZ zawsze zaczyna się od deklaracji ministra, że to najlepszy kandydat z możliwych.Jeśli jednak prezes, realizując swoje zadania ustawowe, domaga się od szefa resortu np. zwiększenia dotacji na leczenie osób nieubezpieczonych, przestaje być lubiany, a jego kompetencje okazują się słabe. A kiedy prezes NFZ pozywa przed sąd ministra zdrowia o brakujące pieniądze (w ramach kompetencji), okazuje się, że trzeba go odwołać. Aby następca mógł wycofać pozew. W efekcie rola szefa NFZ sprowadza się do wykonywania poleceń ministra zdrowia. Realizowanie ustawowych zadań ma znaczenie drugorzędne. Powód: brak niezależności i złe prawo plus rozmyte kompetencje.

W opinii specjalistów większą niezależność na stanowisku szefa NFZ mogłaby zagwarantować tylko zmiana przepisów. O powołaniu na to stanowisko powinien współdecydować Sejm. Tak jest m.in. w przypadku prezesa Najwyższej Izby Kontroli, rzecznika praw dziecka czy też prezesa Narodowego Banku Polskiego. Ten ostatni zarządza pieniędzmi publicznymi podobnie jak prezes NFZ, który dysponuje środkami na leczenie.

- Tak NBP, jak i NFZ dysponują dużymi pieniędzmi. Dlatego w celu zachowania trwałości nominacji na szefa funduszu powinno się wprowadzić podobny mechanizm powoływania i odwoływania, czyli przez Sejm - mówi DGP dr Aleksander Proksa, dyrektor departamentu prawnego Narodowego Banku Polskiego.

Przyczyny odwołania powinny być również określone w zamkniętym katalogu ściśle wskazanych przypadków, na podstawie których można z takim wnioskiem wystąpić.

- Bezpiecznikiem byłoby wprowadzenie kadencyjności na okres np. sześciu lat - dodaje Proksa. Danie większej niezależności prezesowi funduszu nie pozbawiałoby tej instytucji możliwości kontroli ze strony resortu zdrowia czy NIK.

- Obecnie mamy do czynienia z rozmytymi kompetencjami NFZ. Trzeba zdefiniować, jaki system chcemy: czy wzmocnienie roli prezesa, czy też sprowadzenie funduszu do roli kasy rozliczeniowo-obrachunkowej - przekonuje dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, przedstawicielka pracodawców w radzie NFZ. Jej zdaniem zwiększeniu niezależności szefa NFZ musiałaby towarzyszyć silna rada NFZ, tak jak Rada Polityki Pieniężnej w NBP. - Należałoby też wskazać, że za wydatkowanie tych środków publicznych w pełni odpowiada szef NFZ - dodaje.

Ale nie wszyscy tak myślą. - Rząd i większość parlamentarna powinny mieć wpływ na wydatkowanie tych ogromnych środków. Prezesa NFZ nie należy wzmacniać - mówi Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia, senator PiS. Ale przyznaje, że ten system jest niewydolny, a wybór nowego prezesa w trybie konkursowym to fikcja.

Inne rozwiązanie to decentralizacja i przekazanie kompetencji np. oddziałom regionalnym lub urzędnikom przy wojewodach. W takiej sytuacji odpowiedzialność za realizacje zadań funduszu musiałby na siebie wziąć resort zdrowia.

Dziś pozbycie się szefa NFZ jest proste. Minister zdrowia po uzyskaniu opinii rady funduszu wnioskuje o jego odwołanie do premiera. Gdyby szef funduszu dopuścił się rażącego naruszenia obowiązków, opinia nie jest konieczna.

- W praktyce jest tak, że rada musi się niezwłocznie spotkać, aby wydać opinie w sprawie wniosku o odwołania prezesa - potwierdza dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Większość w tej radzie stanowią osoby związane z administracją rządową, więc decyzja jest w zasadzie przesądzona.

Inna sprawa, że niewłaściwe funkcjonowanie eWUŚ jako powód odwołania wskazany przez Arłukowicza dziwi. - Szefowa NFZ musiała pozwać ministra, inaczej członkowie rady domagaliby się od niej wyjaśnień, dlaczego nie realizuje zadań ustawowych. I spotkałaby się z zarzutem niegospodarności - dodaje Gałązka-Sobotka.

Konkurs ma wygrać jeden z trzech najlepszych

Na stanowisko prezesa NFZ musi być przeprowadzony konkurs. Zespół rekrutacyjny może przedstawić ministrowi zdrowia do wyboru maksymalnie trzech najlepszych kandydatów.

 posiadać wykształcenie wyższe magisterskie w zakresie prawa, ekonomii, medycyny, organizacji ochrony zdrowia lub zarządzania;

 być obywatelem polskim;

 mieć pełnię praw publicznych;

 nie być karanym za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe;

 mieć kompetencje kierownicze;

 posiadać co najmniej 6-letni staż pracy, w tym co najmniej 3-letni staż pracy na stanowisku kierowniczym;

 mieć wiedzę z zakresu spraw należących do właściwości funduszu.

 w siedzibie NFZ;

 w BIP NFZ i KPRM.

:

 nabór przeprowadza zespół powołany przez ministra zdrowia (co najmniej trzy osoby, których wiedza i doświadczenie dają rękojmię wyłonienia najlepszych kandydatów);

 oceniane są doświadczenie zawodowe kandydata, wiedza niezbędna do wykonywania zadań na stanowisku oraz kompetencje kierownicze;

 ocena wiedzy i kompetencji kierowniczych może być dokonana na zlecenie zespołu przez osobę niebędącą członkiem zespołu (np. firmę rekrutacyjną);

 członkowie zespołu mają obowiązek zachowania w tajemnicy informacji dotyczących osób ubiegających się o stanowisko, uzyskanych w trakcie naboru;

 zespół wyłania nie więcej niż trzech kandydatów, których przedstawia ministrowi zdrowia.

Artur Radwan

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.