Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dyrektywa transgraniczna ma kosztować jak najmniej

26 czerwca 2018

Zdrowie

NFZ zwróci pieniądze za zakup leków wypisanych przez dowolnego lekarza niemieckiego czy czeskiego. Ale przez polskiego, jeśli nie zawarł umowy z funduszem, już nie. Taki jest plan resortu zdrowia na wprowadzenie przepisów dotyczących realizacji recept w ramach dyrektywy transgranicznej.

Unijna dyrektywa ma umożliwić nie tylko swobodne leczenie w ramach UE (ubezpieczyciel zwraca koszty leczenia w innym kraju do wysokości własnej refundacji), lecz także swobodę w wykupywaniu leków. Podstawowa zasada jest taka: pacjenci będą mogli zrealizować receptę w każdym unijnym kraju niezależnie od tego, jaki lekarz wypisze im receptę, zaś NFZ zwróci część kosztów, jeżeli będzie to dotyczyć leków refundowanych. Warunek jest taki, aby lekarz prowadził działalność w Unii. W praktyce będzie wyglądać to tak, że chory zapłaci całość, a następnie przedstawi kserokopię recepty oraz fakturę w swoim oddziale funduszu. A ten będzie miał obowiązek mu oddać taką kwotę, jaka jest refundowana w Polsce.

Ustawa jednak nie precyzuje, kto może taką receptę wypisać. Zapisano w niej, że "świadczeniobiorca jest uprawniony do otrzymania zwrotu kosztów leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobu medycznego, który został zakupiony w aptece działającej na terytorium kraju innego niż Rzeczpospolita Polska".

Jak się dowiedział DGP, ministerstwo planuje dopracowanie tych przepisów, określając, że takiej możliwości nie będzie miał ten prowadzący działalność w Polsce lekarz, który nie ma umowy z NFZ. Według urzędników resortu zdrowia recepta od takiego lekarza nie uprawnia do kupowania leków ze zniżką w Polsce (może on wystawić jedynie receptę ze stuprocentową odpłatnością). Dlatego ich zdaniem nie powinny być też respektowane przy receptach realizowanych w ramach dyrektywy transgranicznej za granicą.

Piotr Piotrowski, założyciel Stowarzyszenia 1 czerwca reprezentującego pacjentów, zwraca uwagę, że czescy, niemieccy czy bułgarscy lekarze też nie mają żadnych umów z polskim funduszem, a jednak ten zwróci pieniądze za realizację ich recept. - Jest to ewidentna dyskryminacja pacjentów polskich, którym ogranicza się wybór lekarza - mówi Piotrowski.

Jak na razie i tak ci, którzy kupią leki za granicą, nie mogą liczyć na zwrot pieniędzy: dyrektywa nie została wciąż implementowana do polskiego porządku prawnego. Dopiero dwa dni temu Ministerstwo Zdrowia opublikowało rozporządzenie z dokładnymi wytycznymi co do tego, jakie elementy powinny się znaleźć na recepcie, aby mogła zostać zrealizowana w ramach dyrektywy transgranicznej.

@RY1@i02/2013/220/i02.2013.220.000000300.802.jpg@RY2@

CTK/PAP

Zrealizujemy receptę w dowolnej aptece na terenie UE

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.