Aneksowanie umów z NFZ powstrzyma dalsze rozdrobnienie kontraktów
Ochrona zdrowia
Dziś senatorowie przegłosują nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. 11 października uchwalili ją posłowie. Prace w Sejmie trwały nad nią trzy dni. Także Senat proceduje w ekspresowym tempie. Senacka komisja zdrowia nie wprowadziła do niej żadnych poprawek.
- Chcemy, żeby weszła szybko w życie, bo jest bardzo potrzebna - podkreśla Alicja Chybicka, senator Platformy Obywatelskiej.
Ustawa umożliwi aneksowanie umów wieloletnich ze świadczeniodawcami. Jednorazowo będą mogły zostać przedłużone o rok. NFZ nie zdążyłby już bowiem przeprowadzić konkursów na wybór nowych oferentów usług.
- Pozwoli to funduszowi gładko wejść w kolejny rok, który zapowiada się jako bardzo trudny finansowo - podkreśla Alicja Chybicka.
Oprócz tego NFZ na stałe otrzyma możliwość przedłużania, za zgodą prezesa NFZ, o pół roku obowiązujących umów w sytuacji, gdy wystąpi ryzyko braku zabezpieczenia udzielania świadczeń. Brak konkursów w NFZ zamyka rynek dla nowo tworzonych podmiotów. Jednak zdaniem ekspertów w obecnej sytuacji nie ma innego wyjścia.
- W systemie jest za dużo podmiotów. Na ten moment nie ma lepszego instrumentu, który powstrzymałby proces nieustannego rozdrabniania kontraktów - podkreśla Krzysztof Macha, ekspert Pracodawców RP ds. ochrony zdrowia.
Ustawa przewiduje także, że z ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) zostaną wydzielone poradnie przyszpitalne. NFZ będzie mógł osobno kontraktować z nimi udzielanie świadczeń ambulatoryjnych. Pieniądze trafią więc do dużych SP ZOZ, co nie podoba się prywatnym świadczeniodawcom w AOS.
- To rozwiązanie trochę uporządkuje system, ale odbierane jest jako dołożenie pieniędzy szpitalom kosztem innych mniejszych graczy, którzy nie mogą skutecznie upomnieć się o swoje prawa - uważa Krzysztof Macha.
Nowela skróciła też ścieżkę odwoławczą dla szpitali i przychodni od rozstrzygnięć konkursów. Obecnie procedura przewiduje skargę do dyrektora oddziału NFZ, następnie do prezesa, a dopiero potem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Z tego powodu w centrali NFZ i stołecznym WSA kumulowała się ogromna liczba odwołań z całego kraju. Na rozstrzygnięcia trzeba było czekać miesiącami.
Nowe przepisy zakładają, że od decyzji dyrektora oddziału NFZ będzie przysługiwał wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, a w dalszej kolejności skarga do sądu administracyjnego.
Jak podkreśla Marek Wójcik ze związku Powiatów Polskich, powinno to usprawnić procedurę, bo świadczeniodawcy będą mogli odwoływać się do sądów w swoim województwie.
Beata Lisowska
Przed głosowaniem w Senacie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu