Liczba dzieci poczętych in vitro pod kontrolą
Ochrona zdrowia
Powstanie rejestr, który będzie monitorował leczenie niepłodności metodą pozaustrojową. Ministerstwo Zdrowia (MZ) przedstawiło projekt rozporządzenia w tej sprawie.
To pierwsza ewidencja, w której znajdą się zbiorcze informacje o parach korzystających z tej metody. Do tej pory - ponieważ wszystko odbywało się prywatnie, nikt nie zbierał takich danych. Teraz powstanie on w związku z ogłoszonym przez resort zdrowia programem zdrowotnym Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016. Dzięki niemu około 15 tys. par będzie mogło skorzystać z in vitro finansowanego przez resort zdrowia.
W rejestrze, oprócz danych takich jak imię, nazwisko czy PESEL pacjenta mają się znaleźć również informacje medyczne dotyczące przebiegu, liczby i zakończenia ciąż oraz ilości pobranych gamet. Placówka będzie musiała poinformować także o urodzonym dziecku. Nie tylko o dacie jego przyjścia na świat, ale także o płci i stanie zdrowia.
Oprócz resortu za prowadzenie ewidencji odpowiedzialne będzie Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ). Z programu ministerstwa wiadomo, że na jej utworzenie i uruchomienie ma być przeznaczonych 180 tys. zł, zaś na zakup sprzętu około 190 tys. zł - w sumie 370 tys. zł.
Sami właściciele klinik leczenia niepłodności przyznają, że rejestr jest bardzo potrzebny, aby móc monitorować, czy np. ktoś nie korzysta z programu w dwóch placówkach jednocześnie. Obawiają się jednak, czy na pewno resort zdąży na czas. Leczenie ma ruszyć już 1 lipca, co oznacza, że zostało zaledwie dwa i pół miesiąca na jego stworzenie. Do 2 maja będą jeszcze trwały konsultacje projektu. Krzysztof Nyczaj, ekspert Izby Gospodarczej Medycyna Polska, uspakaja: - Myślę, że na stworzenie takiej ewidencji wystarczy miesiąc. CSIOZ ma już narzędzia, chodzi jedynie o stworzenie formularzy - uważa Nyczaj. Podkreśla, że prawdopodobnie będzie to formularz internetowy, aby był łatwo dostępny dla placówek, które zdecydują się na prowadzenie pacjentów.
- Najpierw zgodę na gromadzenie wspomnianych danych musi wydać GIODO - tłumaczy Marcin Kędzierski, dyrektor CSIOZ.
W tym roku z zapłodnienia metodą in vitro finansowanego z budżetu państwa będzie mogło skorzystać 2 tys. par. W przyszłym roku będzie ich 5, 5 tys., a w kolejnym około 7,5 tys. par. W sumie całość ma kosztować blisko 250 mln zł.
Klara Klinger
Konsultacje projektu rozporządzenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu