Doktorant z kartą Polaka łatwiej uzyska ubezpieczenie
Ochrona zdrowia
Studenci i młodzi naukowcy z krajów byłego Związku Radzieckiego, którzy mają polskie pochodzenie i ważną kartę Polaka, będą mogli leczyć się w Polsce za darmo. Składkę na ubezpieczenie zdrowotne za nich odprowadzi uczelnia, a zrefunduje budżet państwa.
Taką zmianę prawa zaproponowali senatorowie w projekcie nowelizacji ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2008 r., nr 164, poz. 1027 z późn. zm.). Senacki projekt poparł wczoraj rząd.
Obecnie student lub doktorant, który chce, żeby uczelnia opłacała mu składkę zdrowotną, musi dostarczyć z konsulatu RP kraju zamieszkania zaświadczenie o tym, że ma rzeczywiście polskie pochodzenie, i to w myśl ustawy o repatriacji. Zaświadczenie jest wymagane nawet, jeśli osoba ta ma aktualną kartę Polaka.
- Ta nie gwarantuje uprawnień, które przysługują osobom podlegającym ustawie o repatriacji - podkreśla Halina Hatka, senator Platformy Obywatelskiej.
Po zmianie prawa szkoła wyższa opłaci składki za studentów, uczestników studiów doktoranckich, absolwentów odbywających obowiązkowy staż, a także osoby odbywające kursy języka polskiego, nie tylko w przypadku, gdy osoby te zostały uznane za mające polskie pochodzenie w myśl przepisów o repatriacji, ale także wtedy, gdy mają ważną kartę Polaka.
Według szacunków ministra zdrowia z uprawnienia skorzysta dodatkowo 4,5 tys. osób. Wobec tego budżet państwa poniesie rocznie dodatkowy koszt w wysokości 2,5 mln zł.
Beata Lisowska
Czeka na I czytanie w Sejmie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu