Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Abonament nie chroni przed kolejką do lekarza

30 czerwca 2018

Służba zdrowia

Plaga kolejek przed gabinetami lekarskimi dotarła do prywatnych placówek służby zdrowia. Szczególnie boleśnie dała o tym znać końcówka roku: na odpłatną wizytę u internisty czy pediatry z powodu przeziębienia trzeba było czekać nawet tydzień.

W Lux Medzie w okresie świątecznym nie było szans na dostanie się do pediatry. Pierwsze terminy były na styczeń. Podobnie było w innych sieciach. - Było wielu pacjentów i kontakt z lekarzem był utrudniony - przyznaje Adam Rozwadowski, prezes Enel-Medu.

Andrzej Mądrala, ekspert Pracodawców RP, dodaje, że system działa jak naczynia połączone. Ponieważ w placówkach publicznych pod koniec roku zrobił się zator - na prywatne wizyty decydowały się nie tylko osoby z wykupionymi abonamentami, lecz także te, które szukały jednorazowej pomocy. To zaś zakorkowało niepubliczne placówki.

Ale choć klienci, którzy wykupili prywatny abonament, oczekują, że do internisty będą mogli dostać tego samego dnia, kiedy się zgłoszą do przychodni, mogą mieć z tym kłopot także poza grypowym czy świątecznym szczytem. Jeszcze większy zaś z dostaniem się do specjalisty - w tym przypadku prawie na pewno trzeba będzie poczekać na wizytę. - Liczba lekarzy specjalistów jest ograniczona i ich po prostu nie wystarcza - mówi Andrzej Mądrala. W dodatku wiele placówek publicznych zmusza pracowników do podpisywania lojalek. Ostatnio głośno było o Uniwersytecie Medycznym w Łodzi, gdzie przełożeni wprowadzili zakaz konkurencji dla lekarzy pracujących w uczelnianych szpitalach i przychodniach. Podobne rozwiązanie obowiązuje w Gdańsku i Bydgoszczy. To zaś utrudnia pozyskiwanie kadry do placówek prywatnych.

Prezes Enel-Medu zapewnia, że ich firma takich kłopotów nie ma. - Rozbudowujemy naszą ofertę i nie mamy kłopotów, by zyskać specjalistów do współpracy - mówi Rozwadowski. Jednym z rozwiązań jest np. praca weekendowa, która nie koliduje z etatem w placówce podstawowej. O tym, że prywatne placówki cały czas szukają pracowników, świadczą oferty, które zamieszczają na swoich stronach. Najpilniej poszukiwani są specjaliści.

Tymczasem pacjentów, którzy przerzucają się na prywatną służbę zdrowia, jest coraz więcej. Jak wynika z danych publikowanych niedawno przez DGP, w niektórych sieciach liczba abonamentów wzrosła nawet o 30 proc. - U nas w 2012 r. wzrost wyniósł 16 proc. W tym roku przewidujemy, że także będzie to liczba w graniach 10-15 proc. - mówi Rozwadowski.

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.