Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W Polsce rak to wyrok

29 czerwca 2018

Leczenie rozpoczyna się średnio dopiero po 87 dniach od diagnozy. Są jednak i tacy chorzy, którzy czekają rok i trzy miesiące

Diagnoza: nowotwór stawiana jest w Polsce po około półtora miesiąca od wizyty u lekarza. Zdarzają się jednak przypadki, że ustalenie, co jest choremu, trwa 14 miesięcy.

Najgorzej mają mieszkający na północy kraju: w woj. pomorskim, na Pomorzu Zachodnim oraz na Kujawach. Tutaj choroby nowotworowe są przyczyną zgonów ponad 28 proc. mieszkańców. W woj. lubelskim odsetek ten jest najniższy i wynosi 22 proc. Takie są wstępne wyniki badania przeprowadzonego przez think tank "Onkologia 2025" w grupie 300 pacjentów w pięciu ośrodkach w kraju.

Tak fatalne statystyki sytuują nasz kraj - jak wynika z najnowszego raportu Eurostatu - w grupie państw, w których śmiertelność na raka należy do najwyższych w Europie. Potwierdzają to dane OECD: w Polsce przez nowotwory umiera średnio 239 mieszkańców na 100 tys., o 60 osób więcej niż w Finlandii. Ogółem około 100 tys. Polaków rocznie. Przeżywalność ponad pięć lat jest u nas niemal o 20 pkt proc. niższa niż w niektórych krajach skandynawskich. Wynosi 43 proc. Gdyby sięgnęła 60 proc., nawet 30 tys. osób rocznie mogłoby nadal żyć.

Co roku nad Wisłą odnotowuje się 150 tys. nowych zachorowań. Z prognoz wynika, że ich liczba może w ciągu najbliższej dekady wzrosnąć do 185 tys. Rak, jeżeli nic się nie zmieni, może awansować do głównej przyczyny śmierci w Polsce - obecnie jest na drugim miejscu po chorobach układu krążenia.

Ministerstwo Zdrowia liczy, że statystyki poprawią się wraz z wprowadzeniem od stycznia przyszłego roku pakietu onkologicznego. Ułatwi on rozpoznawanie ciężkich schorzeń i przyspieszy rozpoczęcie leczenia.

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

A5

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.