Liczy się całościowe podejście
Rozmowa z prof. Tomasz Grodzickim z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Geriatrii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie
Czy jesteśmy przygotowani na opiekę medyczną nad ludźmi starszymi? Zwłaszcza że często są to już osoby w wielu 80+.
Głównym problemem jest brak dostosowania całego systemu opieki zdrowotnej do nadchodzącego "tsunami starości". Szpitale są nieprzygotowane do przyjęcia osób w bardzo zaawansowanym wieku, brakuje oddziałów geriatrycznych, oddziałów rehabilitacyjnych, opieki długoterminowej. Opieka zdrowotna nad ludźmi starszymi wymaga podejścia holistycznego, tj. obejmującego aspekty zdrowia fizycznego, psychicznego, funkcjonalnego i społeczno-ekonomicznego. Mamy wprawdzie lekarzy rodzinnych, którzy zajmują się także seniorami, ale często muszą mieć wsparcie specjalistów. Choć paradoksalnie osoby starsze nie zawsze wymagają takiej specjalistycznej opieki, to niestety muszą ustawiać się w kolejkach, czekać po dwa, trzy miesiące na wizytę.
To może sprawę rozwiązałby geriatra, lekarz wyspecjalizowany w schorzeniach typowych dla wieku podeszłego?
W wielu krajach europejskich przyjęto takie właśnie rozwiązanie, ale lekarzy tej specjalności u nas niestety brakuje. Wskaźnik łóżek geriatrycznych na 10 tys. mieszkańców ogółem wynosi w Polsce około 0,2, podczas gdy analogiczny dla Wielkiej Brytanii - 4,7, dla Szwecji - 3,4, a Niemiec prawie 2 łóżka. Jest to związane z małą liczbą geriatrów w naszym kraju. O ile np. we Francji lub w Anglii jest ich kilka tysięcy, to w Polsce mamy zaledwie 300 medyków tej specjalności.
Lekarze nie są zainteresowani tą specjalnością czy to kwestia systemowa?
W mojej ocenie jest to problem systemowy - Ministerstwo Zdrowia nie określiło jednoznacznie miejsca geriatrii w systemie, a NFZ nie wycenia odpowiednio świadczeń geriatrycznych zarówno szpitalnych, jak i ambulatoryjnych. W rezultacie szpitale nie są zainteresowane tworzeniem takich oddziałów i poradni, bo są deficytowe. Z tego powodu mamy niewielką liczbę miejsc szkoleniowych i brak zainteresowania lekarzy geriatrią. Do tego dochodzi brak kształcenia w zakresie geriatrii studentów niektórych wydziałów lekarskich.
Czy samorządy, jako organy założycielskie szpitali, mogą pomóc w zwiększeniu opieki geriatrycznej?
Obawiam się, że niewiele. Bo samorządy jako organy założycielskie muszą dbać o wynik finansowy szpitali, a geriatria przy dzisiejszym sposobie finansowania jest dla tych placówek deficytowa. W podobny sposób będą działały szpitale przekształcone w spółki. Niestety, w dzisiejszym modelu opieki zdrowotnej krótkotrwały efekt finansowy przeważa nad jakością opieki. Osoby decydujące o systemie opieki zdrowotnej nie oceniają potrzeb w perspektywie kilkunastu lat, a podejmują jedynie doraźne działania.
@RY1@i02/2014/131/i02.2014.131.08800070c.802.jpg@RY2@
prof. Tomasz Grodzicki Klinika Chorób Wewnętrznych i Geriatrii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie
Rozmawiała Monika Górecka-Czuryłło
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu