W NFZ nie wie lewica, co czyni prawica
Resort zdrowia i fundusz równolegle pracują nad elektronicznymi ułatwieniami dla pacjentów i lekarzy
W 2015 r. pierwsi specjaliści i ubezpieczeni otrzymają karty elektroniczne. Pozwolą one m.in. sprawdzić dokumentację medyczną online i poświadczyć prawo do leczenia. NFZ pół roku temu ogłosił wart 9,5 mln zł przetarg na system, dzięki któremu wyprodukowane zostaną dwa dokumenty. Kilka tygodni temu Ministerstwo Zdrowia nawiązało współpracę z MSW na realizację częściowo tych samych dokumentów.
- Zakładano, że realizacja obu kart będzie prowadzona przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jednak z uwagi na przedłużające się procedowanie podjęto rozmowy o możliwości produkcji karty specjalisty medycznego (KSM) z wykorzystaniem infrastruktury technicznej i organizacyjnej MSW - przyznaje rzecznik resortu Krzysztof Bąk. Dodaje, że ministerstwo chce "zapewnić spójność terminów wydawania kart z korzystaniem z elektronicznej dokumentacji medycznej, e-recept, e-skierowań i e-zleceń, czyli wdrożenia systemu P1 - Elektronicznej Platformy Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o zdarzeniach medycznych".
Wokół przetargu NFZ jest spore zamieszanie. Fundusz ogłosił go we wrześniu 2013 r. Ostatecznie został unieważniony. - Żadna z ofert, które wpłynęły w ramach tego postępowania, nie spełniła postawionych wymagań - informuje Sylwia Wądrzyk-Bularz z biura prasowego NFZ. Chodziło m.in. o to, że fundusz oczekiwał szczegółowej oferty, a tej żadna z firm nie podała. To nie spodobało się potencjalnym wykonawcom i - jak wynika z informacji DGP - sześć firm odwołało się do Krajowej Izby Odwoławczej.
W ich pismach znalazło się 140 zarzutów. - Dotyczą podstaw odrzucenia ofert poszczególnych wykonawców lub ich wykluczenia z postępowania - mówi Justyna Tomkowska, rzecznik KIO. Komisja właśnie rozpatruje te odwołania.
Resort obawiając się, że fundusz nie wyrobi się na czas, planuje przejęcie kontroli nad produkcją kart dla lekarzy. Karta specjalisty medycznego ma potwierdzać prawo do wykonywania zawodu i umożliwić prowadzenie elektronicznej dokumentacji. Za jej pomocą lekarz będzie mógł poświadczyć, że udzielił pacjentowi danego świadczenia, oraz autoryzować wpis w dokumentacji online. Karta także będzie wykorzystywana do wydawania e-recepty i e-zlecenia. Dla pacjentów ma powstać karta ubezpieczenia zdrowotnego, która będzie potwierdzać prawo do świadczeń. Będzie też zastępować EKUZ (dokument potrzebny przy leczeniu podczas zagranicznych wyjazdów). Ponadto będzie otwierać dostęp do dokumentacji medycznej pacjenta. Będzie on mógł sprawdzić, jakie leczenie już otrzymał i np. miejsce w kolejce na zabieg czy wizytę u lekarza. Na karcie - jeżeli pacjent się na to zgodzi - znajdą się dane niezbędne do udzielania nagłej pomocy, jak np. grupa krwi. Takich kart miałoby być ok. 40 mln sztuk. Wydawanie dokumentów ma się rozpocząć w 2015 r. Średni koszt zakupu i personalizacji karty to 7 zł.
Klara Klinger
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu