Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Poradnik o suplementach rozsierdził branżę

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Żywność

Najnowszy poradnik Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oburzył producentów suplementów diety. Twierdzą, że publikacja przygotowana przy udziale 12 instytucji państwowych de facto szkodzi wytwórcom legalnych specyfików i dezinformuje konsumentów.

W poradniku "Co warto wiedzieć o suplementach diety. Poradnik konsumencki" można przeczytać, że produkty tego rodzaju mogą mieć korzystny - ale też negatywny - wpływ na zdrowie. Do akcji informacyjnej UOKiK przyłączyły się różne instytucje państwowe, m.in: Główny Inspektorat Farmaceutyczny (GIF), Ministerstwo Zdrowia, Instytut Żywności i Żywienia, Narodowy Instytut Leków i Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego. Ale część komentatorów uważa, że poradnik miesza legalny obrót suplementów z nielegalnym czarnym rynkiem, a przy tym sięga po nadmierną liczbę porównań do rynku leków. Sugeruje też, że suplementy są niedostatecznie kontrolowane.

- Takie komunikaty od organów państwowych wzbudzają obawy konsumentów i mogą zachwiać branżą - uważa radca prawny Tomasz Kaczyński z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.

Wtóruje mu Katarzyna Wójcicka, przewodnicząca rady eksperckiej Krajowej Rady Suplementów i Odżywek.

- Informacje wprowadzają w błąd kupujących m.in. w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa produktów - mówi.

I dodaje, że poradnik często wskazuje np. leki jako odpowiedniejsze dla zdrowej osoby, nie uwzględniając odmiennego celu stosowania i grup docelowych obu rodzajów specyfików.

Paweł Trzciński z GIF odpowiada jednak, że w świadomości społecznej suplementy są właśnie często mylone z lekami. Tymczasem trzeba wiedzieć, że nie przechodzą skomplikowanego procesu badań klinicznych.

- Według definicji są żywnością. Chcemy upowszechniać wiedzę, by nie traktować ich jak leków - mówi Trzciński.

Z kolei Agnieszka Majchrzak z biura prasowego UOKiK tłumaczy, że materiał skupia się na informacjach praktycznych, aby nie kupować suplementów z niepewnych źródeł oraz bez konsultacji z lekarzem (choćby dlatego, że może istnieć konflikt z zażywanymi już przez pacjenta lekami).

Jednak eksperci zauważają także prawne potknięcia poradnika. Poleca on np. sprawdzać, czy instytucja certyfikująca jest państwowym instytutem. Rzecz w tym, że certyfikaty jakości (np. ISO) są przyznawane przez instytucje prywatne, które są jedynie akredytowane przez podmioty państwowe.

Tomasz Kaczyński przypomina, że rynek suplementów w Polsce jest piątym pod względem wielkości w Europie i cały czas się rozwija. I sugeruje, że tekst należy zaktualizować.

- Wymaga on konsultacji z branżą, aby był rzetelnie przygotowany, autentyczny. Tylko taki dokument będzie przydatny konsumentowi - twierdzi Kaczyński.

Jakub Styczyński

jakub.styczynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.