Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Koszyk świadczeń będzie uporządkowany

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Cała eskadra urzędników ma się zająć przeglądem procedur dostępnych za darmo w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Wytną przestarzałe, innym zweryfikują ceny i jakość

Gdy za ministra Zbigniewa Religi opracowywano koszyk świadczeń, zapewniano, że będzie on żywy, czyli aktualizowany w miarę potrzeb i rozwoju medycyny. Ale wyszło inaczej. W resorcie zdrowia zajmowały się nim dotychczas trzy osoby. Teraz są cztery, a procedur tysiące.

- Koszyk jest dziurawy i w fatalnym stanie - stwierdza wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda, który postawił sobie za cel przejrzenie procedur w ciągu półtora roku. - W dużym skrócie chodzi o to, żeby pozostawić technologie o udowodnionej skuteczności i pozbyć się tych świadczeń, które są mało skuteczne - wyjaśnia Katarzyna Jagodzińska-Kalinowska, rzecznik Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Dodaje, że teraz finansowanych jest sporo interwencji budzących wątpliwości.

77 dziedzin medycyny

Od niedawna ministra przy weryfikacji koszyka wspiera 30 osób oddelegowanych do resortu przez NFZ. Łanda chce jednak mieć własny zespół.

- Najpierw muszę zorganizować finansowanie dla nich, potem przeprowadzić rekrutację i szkolenia - informuje DGP wiceminister.

Czy jednak znajdą się eksperci, którzy wybiorą pracę za ministerialną pensję zamiast w biznesie? - Myślę, że jest sporo młodych ludzi, którzy chcą się uczyć, mają otwartą głowę - stwierdza. - Chciałbym, żeby około 100 osób pracowało nad koszykiem, ponieważ mamy ponad 70 dziedzin medycyny. I jeśli przydzielę jedną, dwie osoby do każdej z nich, to w ciągu półtora roku od momentu, gdy zaczną pracować, uda się nam go uporządkować - zapowiada wiceminister.

Zatrudnienie tylu osób będzie wymagać dużych nakładów. Jednak nie będzie trzeba o nie prosić ministra finansów. Środki są w AOTMiT, czyli w jednej z podlegających ministerstwu instytucji. Chodzi o 0,07 proc. budżetu na leczenie, co daje ok. 48 mln zł rocznie.

- NFZ przekazuje do AOTMiT te pieniądze na zadania związane z taryfikacją, ale agencja dostaje ich więcej, niż może wykorzystać - wyjaśnia wiceminister Łanda. Część środków zostanie przekierowanych na naprawę koszyka. To wymaga zmian prawnych - zostaną wpisane w projekcie dotyczącym ratunkowego dostępu do technologii medycznych, który ma stanąć na kierownictwie resortu 24 marca.

Fakty na stół

AOTMiT pracuje z kolei nad nową wyceną świadczeń w punktach, a NFZ przelicza punkty na pieniądze. Część procedur ma być wycenianych lepiej, by realizowano je chętniej - np. świadczenia psychiatryczne, opieka paliatywna, oddziały internistyczne i pediatryczne. Z kolei tam, gdzie jak grzyby po deszczu powstawały nowe oddziały i placówki, bo wyceny były bardzo zyskowne, będą cięcia. Weryfikowana będzie m.in. kardiochirurgia, niektóre z procedur onkologicznych czy okulistycznych. Naruszone zostaną więc różne interesy.

- Propozycje nowych taryf będą konsultowane z odpowiednimi środowiskami. Chcę, by były one wynikiem konsensusu, a nie forsowane na siłę - deklaruje Łanda. - Oczywiście jeśli np. na 10 organizacji dwie wciąż się będą upierać, a z innymi dojdziemy do porozumienia, taki opór będziemy łamać - dodaje wiceminister. Zdradza, że w rozmowach będą wykorzystywane twarde dane dotyczące mikrokosztów, wycen świadczeń w innych krajach, analizy podaży i popytu, cen świadczeń z rynku komercyjnego, a także kolejek w Polsce. - To są informacje, które wyłożymy na stół w czasie negocjacji - zapowiada.

Lepsza koordynacja

Nowością będą świadczenia łączone, których celem jest zapewnienie lepszej koordynacji opieki nad pacjentem. Pierwsze - leczenie ostrych zespołów wieńcowych połączone z rehabilitacją kardiologiczną oraz wszczepianie endoprotezy, także razem z rehabilitacją - zostaną zaprezentowane w kwietniu. Szpital, podpisując umowę na taki pakiet, będzie musiał zapewnić dalszą opiekę u siebie lub w innych placówkach, z którymi podpisze umowę.

Co jednak gdy ktoś dostanie zawału w Krakowie, a mieszka w Poznaniu? - Ta placówka może wziąć zobowiązanie, że zapewni rehabilitację, to nie jest duży problem, tylko kwestia dogadania się między podmiotami i zapewnienia przepływu pieniędzy - uważa Łanda.

Dodaje, że być może taka zamiejscowa usługa będzie na gorszych warunkach, ale pacjent będzie miał zapewnione dalsze leczenie.

Co na to pacjenci?

- Czekamy na przejrzenie procedur i mamy nadzieję na dodanie nowych - komentuje Ewa Borek, prezes Fundacji MY Pacjenci.

Jako przykłady wskazuje m.in. opiekę farmaceutyczną, porady żywieniowe dla kobiet w ciąży i rodziców małych dzieci czy pomoc psychologiczną w przebiegu leczenia różnych schorzeń.

@RY1@i02/2016/053/i02.2016.053.183001000.802.jpg@RY2@

Ile kosztuje leczenie Polaków

Aleksandra Kurowska

aleksandra.kurowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.