Największym wyzwaniem jest brak kadr
Rozmowa z Dariuszem Kostrzewą, Prezesem Zarządu spółki Copernicus z Gdańska, Członkiem Kapituły Konkursu „Zdrowa Przyszłość – Inspiracje”
Z jakich działań w ciągu ostatniego roku jest Pan szczególnie dumny?
Jesteśmy dużym przedsiębiorstwem i dynamiczny rozwój jest wpisany w naszą misję. Było więc wiele zadań, które zrealizowaliśmy i napawają nas one prawdziwą dumą, ale moim zdaniem na pierwszy plan wysuwa się ogół przedsięwzięć związanych z walką z pandemią Covid-19. To były trudne lata dla wszystkich i napotkaliśmy szereg wyzwań, na które trudno było być przygotowanym. Z siłą tornada uderzyło w nas krytyczne rozchwianie rynku wyrobów medycznych, nie pomagały także nieprecyzyjne i kontrowersyjne decyzje finansowe resortu zdrowia, konieczność przeorganizowania funkcjonowania wielu oddziałów i poradni, deficyty kadrowe związane nie tylko z absencją chorobową czy kwarantanną, ale także wynikające z konieczności sprawowania opieki nad dziećmi w czasie oświatowego lock-down-u. Największym wyzwaniem było jednak zorganizowanie szpitala tymczasowego, który udzielił pomocy łącznie ponad 1 500 pacjentom. Zadanie realizowaliśmy w partnerstwie z przedsiębiorstwami o profilu działania dość odległym od sektora ochrony zdrowia, z Grupą Lotos SA i Międzynarodowymi Targami Gdańskimi SA. Dzięki zaangażowaniu bardzo wielu osób i niezwykle inspirującej współpracy, mógł powstać prawdziwy szpital, który sprostał postawionym przed nim zadaniom. Szpital Tymczasowy AMBER w Gdańsku był wyzwaniem organizacyjnym, finansowym, kadrowym, logistycznym i oczywiście medycznym. Długo będziemy go wspominać, a wnioski z jego budowy i pracy pozostaną z nami na zawsze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.