Jak wyleczyć WZW typu C u więźniów
Resort zdrowia daje pieniądze na kosztowne terapie, minister sprawiedliwości nie korzysta. Stawką jest sytuacja epidemiczna w Polsce
Ministerstwo Zdrowia rok temu dało pieniądze na drogie terapie dla więźniów, u których wykryto wirusa HCV – zapalenia wątroby typu C. Z leczenia miało korzystać ok. 600 osób rocznie, przez trzy lata – 1,7 tys. Wyasygnowano na ten cel 60 mln zł. Na razie terapie otrzymało jednak kilka osób. Powód? Nasi rozmówcy rozkładają ręce i mówią: brak współpracy. Ministerstwo Sprawiedliwości ani Służba Więzienna nie odpowiedziały na nasze pytania.
Osobny plan dla osadzonych został przygotowany po interwencji rzecznika praw obywatelskich. Chodziło nie tylko o poprawę stanu zdrowia więźniów, lecz także o zabezpieczenie sytuacji epidemicznej całego społeczeństwa. Zgodnie z europejskimi wytycznymi osoby przebywające w zakładach karnych powinny mieć szybki dostęp do najnowocześniejszego leczenia przeciwwirusowego stosowanego w terapii wirusowego zapalenia wątroby typu C. Zagrożeniem jest to, że osadzeni wychodzą z więzienia, nawet nie wiedząc, że są chorzy, i dalej zarażają. Chorym na WZW C często grozi przeszczep wątroby lub walka z nowotworem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.