Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Epidemia kosztowna i niebezpieczna

28 października 2018

Cukrzyca to pierwsza niezakaźna choroba uznana ponad 10 lat temu przez ONZ za epidemię XXI wieku. Według Światowej Organizacji Zdrowia na świecie choruje na nią 415 mln ludzi , a do roku 2035 ich liczba wzrośnie do ponad 600 mln

Liczba osób z cukrzycą rośnie co roku średnio o 2,5 proc. Choć dane są alarmujące, to w Polsce nadal szwankuje opieka nad chorymi. Zaczyna się od diagnostyki. Jak wynika z szacunków, w Polsce na cukrzycę choruje blisko 3,5 mln osób. Ale jak dodaje prof. Leszek Czupryniak, były prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego – ponad 1 mln osób o tym nie wie. Choroba nie została u nich do tej pory zdiagnozowana i nie jest leczona. Profesor wylicza, że przy obecnym tempie wzrostu zachorowalności liczba chorych na cukrzycę w 2020 r. może przekroczyć 4 mln. Według danych Centers for Disease Control and Prevention stan przedcukrzycowy (nieprawidłowy poziom glukozy na czczo: 100–125 mg/dl lub nieprawidłowa tolerancja glukozy) dotyczy na świecie około jednej trzeciej dorosłej, aktywnej zawodowo populacji. W Polsce liczba ta sięga prawdopodobnie 5 mln osób.

Przyczyna zgonów

Szacunki CDCP wskazują, że do 2040 r. cukrzyca i jej powikłania będą główną przyczyną zgonów kobiet, a do 40 proc. wzrośnie odsetek kobiet z tą chorobą. Jest to szczególnie niepokojące, bo nadal to kobiety są głównie odpowiedzialne za organizację życia codziennego w rodzinie. Cukrzyca jest więc chorobą społeczną. Nie dotyka ona jedynie chorego, lecz całej jego rodziny.

– Wzrost zachorowania dotyczy głównie cukrzycy typu 2. i 1. W populacji polskiej coraz powszechniejsze stają się czynniki ryzyka cukrzycy typu 2., do których należy wiek. Nasze społeczeństwo się starzeje, wzrost liczby osób z otyłością brzuszną, nadciśnieniem tętniczym, dyslipidemią, chorobami układu sercowo-naczyniowego – wyjaśnia prof. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu i Oddziału Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei w Poznaniu. I dodaje, że rośnie też liczba przypadków cukrzycy ciążowej, która jest pewnym sygnałem ostrzegawczym dla kobiety. Wskazuje bowiem, że organizm ma predyspozycję (najprawdopodobniej genetyczną) do zaburzeń gospodarki węglowodanowej.

– Oznacza to, że w przyszłości może się u pacjentki rozwinąć cukrzyca typu 2. – podkreśla prof. Zozulińska- Ziółkiewicz.

Zwraca też uwagę, że żyjemy w czasach, kiedy w produkcji żywności – nawet na etapie hodowli zwierząt i uprawy roślin – wykorzystywane są procesy, które mogą przyczyniać się do stymulowania wystąpienia choroby, szczególnie u osób, które mają do tego predyspozycje.

Głównym powodem do niepokoju są występujące przy okazji choroby współistniejące, które stają się później główną przyczyną zgonów. Na świecie cukrzyca jest przyczyną większej liczby zgonów niż rak piersi i prostaty łącznie. Najczęstszym powikłaniem cukrzycy i główną przyczyną zwiększonej śmiertelności są choroby układu sercowo-naczyniowego, przede wszystkim choroba niedokrwienna serca, zawał mięśnia sercowego i udar mózgu jako skutek zmian miażdżycowych w naczyniach wieńcowych.

Ogólnopolskie badanie epidemiologiczne, które przeprowadziła w 2010 r. Koalicja na rzecz Walki z Cukrzycą wspólnie z TNS OBOP, pokazuje, że w Polsce cukrzyca wciąż powoduje wiele innych chorób. Na pytanie „Jaki rodzaj powikłań zdrowotnych pojawił się u Pana/Pani w związku z cukrzycą?” respondenci wskazywali głównie uszkodzenie wzroku (41 proc.), choroby układu krążenia (27 proc.), uszkodzenie nerwów obwodowych (16 proc.), uszkodzenie nerek (10 proc.), zespół stopy cukrzycowej (6 proc.), udar mózgu (5 proc.).

Miliardowe koszty

Cukrzyca to też ogromne koszty dla gospodarki. Skutki powikłań cukrzycy – około 13 tys. amputacji spowodowanych zespołem stopy cukrzycowej, prawie 220 tys. epizodów hipoglikemii, leczenie otyłości, depresji i innych powikłań, a także konsekwencje utraconej produktywności, wypłaty rent z powodu niezdolności do pracy, niepełnosprawności to ogromne koszty ekonomiczne. Jak wylicza ekspertka Beata Stepanow z Centrum Edukacji i Specjalistycznej Opieki Medycznej, cukrzyca kosztuje polskie społeczeństwo około 7 mld zł rocznie. Ekspertka wskazuje na następujące koszty: świadczenia specjalistyczne bez refundacji – blisko 400 mln zł, koszty leczenia cukrzycy na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej to ponad 260 mln zł, koszty refundacji leków i wyrobów medycznych – prawie 1,14 mld zł, bezpośrednie koszty powikłań – prawie 2,1 mld zł, pośrednie koszty powikłań – prawie 1,5 mld zł.

Do tego trzeba dodać koszty nieobecności w pracy (przebywanie na zwolnieniu chorobowym), niepełnej zdolności do wykonywania czynności zawodowych (u osób będących w pracy), utratę produktywności.

Braki w leczeniu

Zdaniem ekspertów i lekarzy koszty mogłyby by być niższe, gdyby choroba była odpowiednio traktowana – od profilaktyki przez odpowiednie dbanie w trakcie choroby po dostęp do odpowiedniego leczenia. Tego w Polsce nadal brakuje.

W lipcu tego roku rzecznik praw pacjenta apelował do ministra zdrowia o pilne podjęcie działań. Jak pisał, według raportu Najwyższej Izby Kontroli działania systemu ochrony zdrowia służące zapobieganiu, wczesnemu wykrywaniu oraz leczeniu cukrzycy typu 2. są niewystarczające. Nie udało się ograniczyć dynamiki wzrostu liczby nowych przypadków zachorowań. Nie ma także ogólnopolskiej strategii przeciwdziałania i leczenia cukrzycy, a działania w tym zakresie mają w większości charakter doraźny. I dlatego prosił o zapewnienie pacjentom właściwego dostępu do profilaktyki, wczesnej diagnostyki oraz leczenia.

Z kontroli NIK, która wzięła pod lupę tylko cukrzycę typu 2., wynika, że pomimo uznania za chorobę cywilizacyjną, a jej leczenia za jeden z priorytetów zdrowotnych, minister zdrowia nie opracował ogólnopolskiej strategii działań ukierunkowanych na prewencję i leczenie cukrzycy. Działania ministerstwa miały charakter doraźny, nie służyły zapobieganiu powstawania choroby i zapewnieniu długofalowych efektów leczenia. Za ustaleniem wieloletniej strategii zapobiegania oraz wczesnego wykrywania tej choroby przemawiają wysokie koszty leczenia jej powikłań. Ministerstwo Zdrowia nie podjęło także skutecznych działań, aby upowszechnić wiedzę na temat cukrzycy i jej zapobiegania. Nie podjęto także próby włączenia lekarzy medycyny pracy do prowadzenia profilaktyki cukrzycy w ramach badań okresowych pracowników.

Dodatkowo minister zdrowia nie rozpoznał w wystarczającym stopniu potrzeb zdrowotnych ludności w badanym zakresie i nie określił liczby lekarzy diabetologów niezbędnych do opieki nad populacją pacjentów chorych na cukrzycę. Tymczasem, jak wynika z kontroli NIK, ich liczba była niewystarczająca, a rozmieszczenie nierównomiernie, co utrudniało dostęp do świadczeń. Pomimo wzrostu w okresie objętym kontrolą liczby czynnych zawodowo lekarzy diabetologów o blisko 19 proc. (z 1119 do 1329) była ona niższa od wartości optymalnej określonej przez konsultanta krajowego w dziedzinie diabetologii (1585).

Rekomendacje

Również analizy międzynarodowe wskazują, że Polacy nie zajmują się właściwie chorymi na cukrzycę. Podczas 50. Kongresu Europejskiego Towarzystwa Badań nad Cukrzycą (EASD) w Wiedniu wskazano, że opieka diabetologiczna w Europie jest na coraz wyższym poziomie, a Polska wypadła w tym porównaniu niekorzystnie – zajęliśmy 25. miejsce na 30 ocenianych krajów (Euro Diabetes Index).

– Wysoki odsetek ludzi otyłych i niezdrowy tryb życia sprawiają, że cukrzyca w Polsce stała się tykającą bombą zegarową. Zwiększone zagrożenie cukrzycą wymaga silnej opieki diabetologicznej, jednak w Polsce nie jest ona traktowana priorytetowo. Żenująco trudny jest dostęp do informacji, między innymi o procedurach i wynikach leczenia cukrzycy – mówiła dr Beatriz Cebolla, dyrektor Europejskiego Indeksu Diabetologicznego 2014.

Za konieczne uznała całkowitą modernizację opieki diabetologicznej w Polsce.

Rekomendacje ekspertów w celu udoskonalenia opieki diabetologicznej to m.in. poprawa trybu życia ludności, raportowanie zakresu procedur, takich jak regularne wizyty kontrolne, zwiększenie liczby pacjentów przechodzących coroczne badania kontrolne, stworzenie narodowego rejestru chorych na cukrzycę, lepsza dystrybucja pasków testowych i pomp insulinowych, wprowadzenie ujednoliconej edukacji pacjentów.

Dzięki temu jest szansa na lepsze życie dla pacjentów i mniejsze koszty dla gospodarki. ©

Fot. Shutterstock

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.