Nerwowe liczenie w szpitalach
Nawet 90 proc. środków, które powiatowe lecznice otrzymują z NFZ, trafi w przyszłym roku na wynagrodzenia. To efekt podwyżek, które wywalczyli lekarze, pielęgniarki i położne. A także lojalek – czyli deklaracji medyków, że w zamian za etat zobowiązują się do pracy u jednego pracodawcy. Z sondy DGP przeprowadzonej w szpitalach wynika, że ich dyrektorzy nie spodziewali się tak dużego zainteresowania lojalkami ze strony medyków. To problem, bo wiąże się z dodatkowymi kosztami. Szpitale we własnych budżetach muszą znaleźć pieniądze ekstra m.in. na zapłacenie lekarzom za dyżury. W przypadku niektórych lecznic powiatowych tylko z tego tytułu wydatki mogą wzrosnąć od 25 do 140 tys. zł miesięcznie.
Dla pacjentów oznacza to tyle, że realnych pieniędzy na opiekę nad nimi będzie jeszcze mniej. ©℗ B9
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu