Mniej chirurgii, więcej łóżek długoterminowych
Oddziałów chirurgii ogólnej ubywa z powodu braku lekarzy, a NFZ proponuje obniżkę wycen w tej specjalizacji
W połowie maja zespół Oddziału Chirurgii Ogólnej Szpitala Wojewódzkiego w Opolu rozwiązał w trybie natychmiastowym umowy z placówką, która była zmuszona zawiesić oddział. Chirurdzy nie zgodzili się na pracę w systemie: jeden lekarz na dyżurze, jeden pod telefonem. – To zagrażało bezpieczeństwu pacjentów i zostało negatywnie zaopiniowane przez konsultanta wojewódzkiego – mówi były p.o. ordynator oddziału Karol Popiołek. I dodaje, że zarząd placówki nie dotrzymał warunków porozumienia z lutego, które zawarto, by powstrzymać odejście przepracowanych chirurgów z oddziału.
Pacjentów skierowano na inne oddziały w regionie. – I choć dziś oddział reaktywował działalność, nie dyżuruje w trybie ostrym, a operacje planowe są wykonywane tylko przez trzy dni w tygodniu. Z największej chirurgii w regionie zrobiła się mniejsza niż w Prudniku. A przecież mieliśmy pacjentów na wszystkich 33 łóżkach plus na dostawkach i dwa razy w tygodniu operowaliśmy na dwie sale – mówi Karol Popiołek, który nie rozumie podejścia zarządu placówki ani braku wsparcia lokalnych urzędników, którzy nie odpowiedzieli na apele lekarzy.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.