Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Wstęp - W aptekach nie tylko e-recepty. Wcześniej farmaceuci przejmą obowiązki lekarzy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

System e-recept wdrażany już pilotażowo przez resort zdrowia cieszy farmaceutów. Bez wątpienia usprawni pracę: pacjent zamiast papierowego druku przekaże kod identyfikacyjny, farmaceuta wprowadzi go do systemu i wyda lek. Koniec z rozszyfrowywaniem hieroglifów, koniec z błędami lekarzy! Ale to, co cieszy personel, dla właścicieli aptek oznacza wielki ból głowy. Okazuje się, że głównym problemem, z jakim będą musieli się zmierzyć, nie są wydatki na bardziej sprawne łącze internetowe i sprzęt, ale konieczność zmiany całego modelu biznesowego! Aptekarze nie będą mogli już liczyć, że kiedy powiedzą pacjentowi o braku na stanie jednego z kilku leków, które chce wykupić, i zaproponują sprowadzenie go z hurtowni - ten cierpliwie przystanie na propozycję (czytaj: pofatyguje się kolejnego dnia po odbiór). Kiedy system e-recept wejdzie w pełni w życie, to w takiej sytuacji klient z dużym prawdopodobieństwem wykupi te leki, które są dostępne, po czym odwróci się na pięcie i z resztą recept... pobiegnie do sąsiedniej apteki. Skąd ten nagły zwrot w postawie pacjentów? Źródłem bólu głowy dla aptekarzy może być z pozoru drobna, mało istotna nowość: wprowadzenie zasady jednego leku na jednej recepcie. Tyle że to może być czubek góry lodowej. Bo kiedy pacjent zamiast jednej recepty będzie miał kilka, stanie się też bardziej skłonny do porównywania cen i dzielenia zakupu na kilka aptek. A rozwój zjawiska turystyki aptecznej pogrzebie obecną popularną strategię marketingową polegającą na kuszeniu cenami leków najpopularniejszych i zarabianiu na tych niszowych. Eksperci od sprzedaży i marketingu będą mieli co robić przez najbliższe miesiące. Ale to nie koniec bólu głowy związanego z receptami. Zanim jeszcze system wejdzie w życie w całym kraju, resort zdrowia szykuje nowe rozporządzenie, które zmodyfikuje nieco zasady realizacji zwykłych recept i zmusi aptekarzy do przejęcia części obowiązków od lekarzy: mieliby weryfikować, czy pacjentowi należy się ulga, jeśli lekarz tego wyraźnie nie wskaże. I znów aptekarzom skacze ciśnienie.

@RY1@i02/2018/064/i02.2018.064.183001200.801.jpg@RY2@

Joanna Pieńczykowska

joanna.pienczykowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.