Im lepsza terapia, tym mniejsze koszty dla gospodarki
Państwo przekonuje, że leczenie raka jest kosztowne. Tymczasem liczne analizy wykazują czarno na białym, że więcej kosztuje brak leczenia
Z raportu E&Y wynika, że do 2025 roku koszty nowotworów dla gospodarki mogą wynieść blisko 22 mld zł. W 2015 roku straty wynosiły 17 mld zł. Sytuację mogłaby poprawić lepsza organizacja leczenia, strategia walki z rakiem oraz dostęp do skutecznych terapii.
Jakub Schulz, były wiceminister zdrowia, a obecnie ekspert firmy konsultingowej E&Y, wyliczył, że na straty dla gospodarki składają się m.in.: niezdolność do pracy (1,4 mld zł), przedwczesne zgony (8,4 mld zł - liczone jako strata produkcji w całym okresie, który osoba zmarła by przepracowała, gdyby nie choroba). Kosztem jest także obniżona wydajność pracy osób, które sprawują nieformalną opiekę nad chorymi.
Autorzy raportu "Propozycja poprawy polskiego systemu onkologicznego" wskazują, że w najbliższych latach zwiększy się liczba chorych na raka - obecnie jest szacowana na 310 tys., w 2025 może wynosić 350 tys. Wzrośnie także liczba nowych zachorowań - ze 150 tys. do 185 tys. rocznie. To zaś oznacza, że koszty dla gospodarki z powodu choroby zwiększą się do tego roku o 29 proc. i będą stanowić 1,3 proc. PKB.
Potwierdzają to także inne analizy dotyczące poszczególnych rodzajów raka. Dane z raportu "Ocena strat ekonomicznych i kosztów leczenia nowotworów piersi, szyjki macicy i jajnika w Polsce" pod redakcją naukową prof. dr hab. Eweliny Nojszewskiej z SGH wskazują, iż koszty pośrednie związane z rakiem piersi są aż dziewięć razy wyższe niż środki przeznaczane na leczenie tego nowotworu (500 mln vs 4,5 mld zł).
Relację kosztów do zysków wzięło także pod lupę Ogólnopolskie Zrzeszenie Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych, które przeanalizowało, jak wygląda efektywne finansowanie opieki onkologicznej na Dolnym Śląsku. Projekt "Efektywna alokacja dostępnych zasobów na opiekę onkologiczną" realizowany jest w ramach międzynarodowej inicjatywy All.Can, której celem jest identyfikowanie marnotrawienia środków finansowych w opiece onkologicznej oraz wypracowywanie rozwiązań mających na celu zwiększenie efektywności oraz stabilności opieki onkologicznej. Obliczono, że w 2016 roku koszty absencji pracowniczej z powodu nowotworów piersi w województwie dolnośląskim wyniosły ponad 48 mln zł, podczas gdy wydatki NFZ na leczenie tej grupy pacjentów o wiele mniej, bo około 30 mln. Średnie wydatki ponoszone przez pacjenta Dolnośląskiego Centrum Onkologii, tj. koszty badań, leków, rehabilitacji czy dojazdów, zostały oszacowane na podstawie ankiety przeprowadzonej przez ośrodek i wyniosły ponad 700 zł na jednego pacjenta.
Jak tłumaczy dr hab. Adam Maciejczyk, prezes elekt PTO, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii i prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych, główny problem polega na tym, że onkologia to nie tylko sprawa medyczna, lecz również problem społeczny.
- To właśnie on w naszej ocenie jest bezpośrednim zagrożeniem nawet dla budżetu państwa - podkreśla Maciejczyk i dodaje, że dane z ZUS jasno wskazują, że koszty pośrednie chorób nowotworowych z roku na rok rosną (koszty pośrednie to te, które nie są bezpośrednio liczone przy procedurach terapeutycznych i diagnostycznych). - Szczególnie warto zwrócić uwagę na narastającą absencję chorobową z powodu nowotworów. Przy dobrej organizacji i prowadzeniu dobrego leczenia, szczególnie leczenia oszczędzającego, problem ten można ograniczyć. I jest to też jeden ze wskaźników, który należy monitorować - mówi prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych.
Eksperci podkreślają, że diagnoza już została postawiona: zbyt niskie i nieefektywne finansowanie opieki onkologicznej powoduje wzrost kosztów pośrednich ponoszonych przez państwo i chorych. Wiadomo też, co można poprawić. Wpływ na skuteczność leczenia. Według autorów raportu E&Y "Propozycja poprawy polskiego systemu onkologicznego" powołujących się na analizy OECD: na skuteczność leczenia w 30 proc. ma wpływ organizacja procesu leczenia, czyli zdiagnozowanie choroby i konsultacje lekarskie. Kolejne 25 proc. to zarządzanie strategiczne, czyli opracowanie konkretnych celów, które powinno się osiągnąć w walce z nowotworem, i zmian systemowych. 45 proc. sukcesu to tzw. dostępność do zasobów - lekarzy, aparatury medycznej i leczenia.
Tymczasem w Polsce, jak przekonują eksperci, nie ma ogólnie przyjętego ujednoliconego sposobu pomiaru kosztów pośrednich, co oznacza, że decyzje o sposobie leczenia, a więc także i o rozdysponowaniu pieniędzy i zasobów w ochronie zdrowia, są podejmowane w oparciu o częściową analizę korzyści i kosztów. Zbyt niskie i nieefektywne finansowanie opieki onkologicznej powoduje zaś wzrost kosztów pośrednich, które wielokrotnie przewyższają koszty bezpośrednie leczenia.
1,3 proc. PKB mogą wynieść w 2025 r. koszty leczenia chorych na raka
@RY1@i02/2018/040/i02.2018.040.21400040f.802.jpg@RY2@
fot. Shutterstock
Olga Karpiszuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu