Coca-cola podreperuje bilans służby zdrowia
W 2020 r. do kasy NFZ trafi dodatkowo 2,1 mld zł z podatku cukrowego. W kolejnych latach będzie to 3 mld zł, ale już nie ekstra, a zamiast środków z budżetu
Eksperci ds. zdrowia są zgodni, że podniesienie cen słodkich napojów i alkoholowych małpek to krok w dobrą stronę, bo może zmienić na lepsze nawyki konsumentów. Obecnie sprzedaż niezdrowych napojów rośnie i powoduje otyłość oraz związane z nią choroby serca czy cukrzycę. – To dobry pomysł i świetnie, że pieniądze trafią na zdrowie, a nie do budżetu. Ale dobrze byłoby, żeby były przeznaczone bezpośrednio na profilaktykę, leczenie cukrzycy czy na opiekę długoterminową – mówi DGP Małgorzata Gałązka-Sobotka, ekspertka ds. zdrowia. Jej zdaniem kluczowe jest też, czy to będą pieniądze ekstra, czy też odciążą budżet w przekazywaniu obowiązkowych kwot na leczenie.
Już wiadomo, że w pierwszym roku będzie to suma bonusowa. Jednak w kolejnych latach dzięki podatkowi cukrowemu budżet państwa zaoszczędzi, bo o tyle, ile wpłynie z opłaty zdrowotnej od producentów napojów, mniej na zdrowie pójdzie z państwowej kasy. Dlatego docelowo przełożenia na system opieki zdrowotnej nie będzie. – W dłuższej perspektywie budżet zostanie taki sam, jak zakładano, a wprowadzenie nowego podatku nie będzie odczuwalne dla pacjentów – tłumaczy Gałązka-Sobotka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.