Jak Polacy radzą sobie z wydatkami?
Na 17 listopada przypada Dzień bez Długów. To dobra okazja, by przyjrzeć się domowym finansom, spłacić zaległości lub zastanowić się nad restrukturyzacją zadłużenia
Pandemia koronawirusa dotknęła nas także finansowo. Dla większości z nas wiązała się z koniecznością naruszenia środków zgromadzonych na czarną godzinę. Niespełna połowa Polaków deklaruje, że wystarczają im bieżące dochody, natomiast 18 proc. przyznało, że nie miało oszczędności, z których mogło skorzystać. Pozostali sięgnęli do zaskórniaków. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że nawet pandemia nie zahamowała wyraźnie naszych apetytów. Większość z nas przyznaje, że nie potrafi oprzeć się pokusom, które mogą skutkować problemami finansowymi.
80 proc. Polaków wyruszających na większe zakupy pozwala sobie wydać więcej, niż planowali. Nieco częściej zdarza się to kobietom (86 proc.) niż mężczyznom (74 proc.) – tak wynika z Barometru Providenta, cyklicznego badania Polaków, które służy lepszemu zrozumieniu zachowań i decyzji finansowych konsumentów. Aż 69 proc. respondentów przyznało, że pozwalają sobie kupować pod wpływem impulsu rzeczy, których wcześniej kupować nie planowali. Mało tego – zdarza się im wcale nie tak rzadko wydawać pieniądze odkładane na inny cel. Najczęściej postępują tak ludzie młodzi (w wieku 18–24 lata). Do takich impulsywnych zakupów przyznaje się aż 46 proc. osób w tej grupie wiekowej. Najrzadziej pokusom ulegają ludzie starsi niż 55 lat (16 proc.). Średnio postępuje tak nieco więcej niż jedna czwarta z nas.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.