Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Żaden polityk nie dał mi stuprocentowej gwarancji, że obejmę ten urząd

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Jestem adwokatką, nieobce jest mi odpowiadanie na trudne czy podchwytliwe pytania – mówi mec. Monika Horna-Cieślak, komentując wybranie jej przez Sejm na rzeczniczkę praw dziecka. Zgodnie z zapowiedzią głosowali na nią Paweł Kukiz i nowa koalicyjna większość. Przy przeciwnych głosach PiS i Konfederacji

Jeśli miałaby pani zrobić jedną rzecz jako rzeczniczka praw dziecka, co by to było?

nowa-rzeczniczka-praw-dziecka-monika-hornacieslak-38004636.jpg
Nowa rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak

To byłyby dwie rzeczy. Chciałabym, żebyśmy ratyfikowali trzeci protokół fakultatywny do Konwencji o prawach dziecka. Dzięki temu dzieci w Polsce mogłyby zwracać się do Komitetu Ochrony Praw Dziecka ze skargami na naruszanie ich praw. Choć impuls do uchwalenia samej konwencji wyszedł z naszego kraju, nie daliśmy dotąd dzieciom narzędzi do tego, by mogły się zwracać o pomoc i interwencję do organów międzynarodowych. A drugi priorytet – chciałabym, żeby urząd pod moim kierownictwem został zapamiętany jako ten, który realnie oddał głos młodym osobom.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.