Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nic… pięć razy się nie zdarza

Łucja Prus na festiwalu w Sopocie, 1965 r.
Łucja Prus na festiwalu w Sopocie, 1965 r.East News / fot. Andrzej Wiernicki/East News
12 stycznia 2024

Rekordzistą w liczbie piosenkowych wersji jest słynny wiersz Wisławy Szymborskiej. Po co muzyce rozrywkowej poeci?

Rokowi 2024 patronuje Czesław Miłosz. Tak postanowił Senat RP, przyjmując stosowną uchwałę w 20. rocznicę śmierci poety. W uzasadnieniu podkreślono „uniwersalny wymiar jego twórczości”. Czy rocznica przyciągnie do niej piosenkarzy? Na razie nie widać boomu.

Już w 2011 r. ukazał się album „Stanisław Sojka śpiewa 7 wierszy Czesława Miłosza”. Później wokalista i pianista – razem z Adamem Strugiem – przypomniał twórczość Bolesława Leśmiana. – Ludzi masowej kultury dziwi śpiewanie wierszy klasyków. Traktują to jako odwagę albo zakłócenie weny twórczej na zasadzie „sięgam po poetów, bo nie mam nic do powiedzenia”. Ja po prostu wymagam od siebie więcej niż inni. Poeci mają najtrudniej ze wszystkich artystów, ponieważ muszą konkurować z łatwiej przyswajalną muzyką czy obrazem – tak Stanisław Sojka tłumaczył mi potrzebę przekładania wierszy na piosenki.

Pozostało 95% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.