Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Dzieci i emeryci

31 października 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Im mniej dzieci, tym bardziej nam zawadzają. A to jedna z poznańskich restauracji ogłasza: „Dzieci i psy – wstęp tylko w kagańcu!”, a to łódzki aquapark, będący spółką miejską, podał, że konkretnego dnia w tygodniu na baseny nie zostaną wpuszczone maluchy. Pomysły wypychania dzieci z przestrzeni publicznej cieszą się poparciem, co potwierdza badanie przeprowadzone przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna dla WP. Prawie 60 proc. ankietowanych opowiedziało się za wprowadzaniem „stref bez dzieci” w miejscach, gdzie dorośli spędzają wolny czas. Przeciw było niecałe 30 proc.

Trudno liczyć, aby trend się odwrócił. A to dlatego, że dzieci w przestrzeni publicznej będzie coraz mniej. Wedle danych GUS obecny współczynnik dzietności Polek wynosi ledwie 1,16. Jak bardzo to mało, daje się najlepiej zauważyć, gdy zajrzy się na stronę CIA. Amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza śledzi trendy demograficzne na świecie. Dzięki jej bazie danych możemy się dowiedzieć, że Polska ma szansę wkrótce stać się najszybciej wymierającym państwem. W tym roku wyprzedzają nas jeszcze Korea Południowa i Tajwan, ale III RP jest na najlepszej drodze do zdobycia prymatu wśród 227 państw obserwowanych przez CIA. Zatem Polacy, pragnący mieć jak najmniej do czynienia z dziećmi, winni znajdować z każdym rokiem coraz więcej powodów do zadowolenia. Coraz rzadziej będą się z dziećmi stykać, zatem i łatwiejsze stanie się wymuszanie, aby ich w przestrzeni publicznej nie oglądać.

Tak dochodzimy do wielkiej zmiany: z kraju milionów rozwrzeszczanych dzieci Polska w zaledwie ćwierć wieku może stać się krainą milionów starców.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.