Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Byle gdzie, byle dla ludzi

Seans w kinokawiarni Stacja Falenica
Seans w kinokawiarni Stacja Falenicafot. Jacek Marczewski/Agencja Wyborcza.pl
9 sierpnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Remizę da się przerobić na galerię obrazów, w stodole zbudować teatr, a na dworcu otworzyć kino z kawiarnią. Kulturę tworzą ludzie, obojętnie w jakim miejscu

W połowie lat 80. czołowe zespoły polskiego rocka już trochę się opatrzyły fanom nad Wisłą, a że od zawsze marzyły o zagranicznej karierze, chętnie wyjeżdżały na trasy do Ameryki. Podbój USA z reguły kończył się na występach w nocnych klubach dla polonijnej publiczności. Tym wycieczkom towarzyszył szok kulturowy – okazywało się, że sala koncertowa czy klub zupełnie nie przypomina tego, co mieliśmy w Polsce. Wiele naszych kapel poznało np. klub Limelight na Manhattanie.

To było wyjątkowe miejsce. Klub został otwarty w listopadzie 1983 r. w zeświecczonym neogotyckim kościele z XIX w. odsprzedanym organizacji pozarządowej Odyssey House, która prowadziła tam zajęcia dla ofiar nałogów narkotykowych i alkoholowych. Ale w obliczu trudności finansowych budynek odsprzedano firmie kanadyjskiego biznesmena Petera Gatiena. Z dawnego kościoła zaczęły dobiegać dźwięki techno oraz rocka gotyckiego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.