Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć przegrywa z życiem

Niedziela Palmowa w Łysych na Kurpiach. 1966 r.
Niedziela Palmowa w Łysych na Kurpiach. 1966 r.Materiały prasowe / fot. Krzysztof Chojnacki/FOTONOVA
18 kwietnia 2025

Trudno o piękniejsze święto religijne niż Wielkanoc. Nie tylko ze względu na symbolikę, którą za sobą niesie, lecz także dzięki odradzającej się naturze

Dla kilkunastoletniego Melchiora Wańkowicza wiosna była początkiem końca niewoli. „Zimą w babskich Nowotrzebach dzieciom nie wolno było wychodzić, aby się nie przeziębiły”. Koniec tego ograniczenia definitywnie zwiastowała Wielkanoc.

Coraz gęstsza trawa, rozkwitające kwiaty, słońce, które dłużej i mocniej dogrzewało, jaskółki śmigające nad rzekami, bociany wracające do gniazd na dachach domów i stodół. „To już nie przedwiośnie, ale wiosna całą gębą” – pisała w szkicu o Wielkanocy Zofia Kossak. Bogactwo odradzającej się przyrody przekładało się na świąteczne stoły. Wańkowicz zapamiętał, że Wielkanoc „miała swoje niezbędne minimum, którego nie przyszłoby do głowy nikomu zmniejszać, choćby czasy były najcięższe”.

Pozostało 95% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.