Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Przymusowa dieta głodówkowa

10 stycznia 2025
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Pomimo rosnących zagrożeń związanych m.in. z pochodzącymi z zewnątrz działaniami hybrydowymi rząd nie zamierza spełnić oczekiwań służb mundurowych. Związki zawodowe policji i straży pożarnej domagają się 15-proc. podwyżki w przyszłym roku. Zapowiedziana waloryzacja o 5 proc. w 2025 r. ledwie pokryje inflację, czyli de facto nie jest podwyżką, a jedynie utrzymaniem obecnego, realnego poziomu płac. Szef MSWiA Tomasz Siemoniak stwierdził jednak, że pieniądze znajdą się tylko na dodatki mieszkaniowe dla policjantów, by stać ich było w ogóle na utrzymanie się w dużych miastach. Inaczej mówiąc, koalicja rządząca znów zamierza skorzystać ze starego – i niedobrego – rozwiązania, jakim jest mrożenie płac w budżetówce.

Rządzący mają po swojej stronie jeden argument. W tym roku podwyższono pensje w sektorze budżetowym o 20 proc., a w edukacji publicznej nawet o 30 proc. To jedno z głównych osiągnięć większości parlamentarnej, które przegłosowano pod koniec zeszłego roku. Problem w tym, że pensje w budżetówce odstają od płac w gospodarce od lat, więc jedna – nawet solidna – waloryzacja nie zmieniła sytuacji diametralnie.

Do pełzającego protestu policjantów, którzy w geście sprzeciwu m.in. masowo biorą zwolnienia lekarskie, pod koniec zeszłego roku dołączyli strażacy. W styczniu ograniczy się on jeszcze do akcji informacyjnej pokazującej warunki pracy w jednostkach pożarnictwa, jednak w kolejnych miesiącach, zależnie od toku negocjacji, mają zostać podjęte kolejne kroki. Istnieje więc ryzyko, że dwie kluczowe służby zostaną sparaliżowane. W Radzie Dialogu Społecznego strona związkowa apeluje o 15-proc. podwyżki – dla całej sfery budżetowej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.