Nie dla nich Antypody i awans do Pierwszej Dywizji
Osłabieni Polacy nie dali rady Czechom. Nasi rugbiści nie zobaczą Nowej Zelandii.
Porażka 5:19 przekreśla nasze szanse na awans do Pierwszej Dywizji Pucharu Europy Narodów.
Tylko najlepszy zespół naszej grupy mógł jeszcze liczyć na awans. Polacy, żeby wyprzedzić prowadzących w tabeli Ukraińców, musieli pokonać Czechy i Mołdawię oraz czekać na ich potknięcie. Trener Tomasz Putra przed spotkaniem tonował nastroje, przypominając, że rywale mają w składzie ośmiu zawodowców, a my żadnego. Liczył jednak, że przeżywająca kryzys czeska ekipa będzie jednak rywalem do ogrania.
Nic z tego. Po dobrym początku meczu nasi zawodnicy zaczęli popełniać błędy. Żaden z trzech rzutów karnych Dawida Banszka nie dał nam punktów, a wszystkie ataki były w ostatniej chwili powstrzymywane. Pierwsze punkty rywale zdobyli dopiero na początku drugiej części spotkania. Głupia strata, szybki sprint Czecha - po dwóch takich akcjach w odstępie kilku minut wynik brzmiał 0:12. Rywale nie oddali prowadzenia aż do końca.
Na nic zdał się doping kibiców, którzy przyszli wczoraj na stadion Polonii Warszawa, i piękna oprawa meczu. Na sukces polskie rugby musi jeszcze poczekać.
asz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu