Lepiej przyjąć gorszą pracę, niż czekać
Dlaczego nawet osoba z wyższym wykształceniem miesiącami nie może znaleźć w Polsce pracy?
Bo im dłużej jest bez pracy, tym mniejsze ma szanse na jej znalezienie. Granicą jest sześciomiesięczne bezrobocie - jeżeli przez ten czas nie uda się znaleźć pracy, to bezrobotny może wpaść w tzw. syndrom wyuczonej bezradności. Wcześniej mógł być aktywnym, mobilnym i pełnym życia pracownikiem, jednak kilkumiesięczne niepowodzenia w poszukiwaniu pracy powodują, że całkiem traci wiarę w swoje siły. Nie wierzy, że coś jeszcze od niego zależy i w efekcie bardzo często zarzuca dalsze poszukiwania.
Bo w obawie przed rozczarowaniem woli odrzucać pojawiające się oferty. A to za mała pensja, a to wymagania są za duże. Bardzo trudno jest wyrwać się z tego marazmu.
Nie wolno pozwolić, by okres bezrobocia przeciągał się zbyt długo. Lepiej przyjąć gorszą pracę, mniej płatną czy nawet tylko dorywczą, niż siedzieć w domu i popadać w marazm. Jeden z moich klientów kilka miesięcy temu stracił pracę kierownika w dużej firmie. Przez kilka tygodni nie mógł znaleźć sobie niczego nowego, nawet na gorszym stanowisku. Ale nie chciał siedzieć bezczynnie i zamartwiać się, więc postanowił zostać taksówkarzem. I podczas jednego z kursów poznał człowieka, który zaproponował mu pracę. Wrócił do zawodu.
psycholog pracy, prezes Rady Psychologii Biznesu w Europejskim Forum Właścicielek Firm
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu