Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Nie chce prowizorki, dlatego odkłada decyzję do wiosny

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Sebastian Boenisch wciąż nie wie, czy woli grać dla Polski, czy dla Niemiec. Pewne jest tylko to, że obrońca Werderu Brema nie podejmie decyzji jesienią.

- Sebastian jest między młotem a kowadłem. Z Polską wiążą go korzenie, ale całe życie spędził w Niemczech. To dla niego ciężki wybór - tłumaczy nam Piotr Boenisch, ojciec piłkarza. - Jeśli wybierze Polskę, Niemcy okrzykną go zdrajcą. Albo powiedzą, że gra dla Polski tylko dlatego, że na występy w niemieckiej kadrze nie miałby szans. Ja nie zamierzam się mieszać i do niczego go namawiać.

Selekcjoner reprezentacji Stefan Majewski nie ukrywa, że chętnie widziałby Boenischa w swojej drużynie. Na razie jednak nikt z PZPN nie zgłosił się do piłkarza. Szkoda, bo i tak młodzieżowy reprezentant Niemiec bardzo poważnie zastanawia się, czy warto grać dla kadry, która przegrywa mecz za meczem i w której afera goni aferę. Gwarantem stabilizacji nie jest dla niego także tymczasowy selekcjoner. - Syn wolałby wiedzieć, z kim miałby na dłuższą metę pracować i kto wiosną poprowadzi biało-czerwonych. Może przecież być tak, że nowy trener nie będzie miał zamiaru powoływać Sebastiana - mówi Boenisch senior.

Obrońca Werderu woli więc spokojnie przeczekać okres przejściowy. Tym bardziej że Polska ma już tylko iluzoryczne szanse awansu na mundial 2010. Co innego Niemcy, którzy przewodzą grupie 4 eliminacji. Gdyby tylko Joachim Loew wysłał do 22-latka powołanie, ten zapewne nie wahałby się długo. A tak, możemy się jeszcze łudzić.

- Wszystko wyjaśni się wiosną. Nie ma szans, by Sebastian podjął decyzję jesienią czy - tak jak pisała prasa - przed meczami z Czechami i Słowacją - ucina wszelkie spekulacje Piotr Boenisch.

Małgorzata Chłopaś

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.